Listy piszemy dziś mniej więcej tak samo jak przed wiekami - twierdzą na łamach czasopisma "Science" naukowcy z Northwestern University. Trudno im jednak uwierzyć. Czyżby rzeczywiście e-maile niczym się od gęsiego pióra nie różniły?

Klawiatura komputera od gesiego pióra owszem, nieco się różni, ale to właściwie wszystko. Badacze z Uniwersytetu Northwestern zadali sobie trud analizy sposobu, w jaki pisali listy wybitni pisarze, naukowcy, myśliciele i porównania z tym, jak piszemy listy my, współczesni miłośnicy e-maili. Okazało się, że Goethe, Einstein, Darwin, Hemingway, czy Marx (ten z broda, nie z malowanymi wąsami) pisali listy cyklicznie, siadali i pisali kilka jeden za drugim, nie kierując się przy tym, wagą tematu, czy bliskością osoby, do której piszą. Wiele było w tym przypadku. Okazuje się, że dziś, odpisując na komputerową korespondencję zachowujemy się podobnie, podobnie dopasowujemy swoją aktywność do rytmu dnia i podobnie dokonujemy wyboru, czym w danej chwili sie zająć. No, może troche wiecej czasu poświęcamy na walkę ze spamem.

A Bogdan Zalewski praktycznie w ogóle nie odpisuje na moje e-maile. I co z tym zrobić? :)