NASA kolejny raz opóźniła spacer kosmiczny, podczas którego astronauta Scott Parażynski spróbuje naprawić rozerwany panel baterii słonecznych Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Spacer rozpocznie się w sobotę o 11:28 polskiego czasu, będzie nie tylko najtrudniejszy w dotychczasowej historii budowy stacji, ale także niebezpieczny. Nie ma jednak innego wyjścia, trzeba to ryzyko podjąć. Dwie awarie baterii słonecznych, które odkryto w tym tygodniu, stawiają pod znakiem zapytania kolejne etapy rozbudowy stacji.

Astronauta polskiego pochodzenia, Scott Parazyński będzie przymocowany do przedłużonego automatycznego ramienia Stacji. Najmniejsza niedokładność w sterowaniu tym ramieniem i ewentualne dotkniecie paneli słonecznych niesie ryzyko porażenia prądem o napięciu 120 volt. Baterie po rozwinieciu, nawet częściowym, bez przerwy produkują już prąd i nie można ich wyłączyć. By ograniczyć ryzyko, wszystkie metalowe części kombinezonu astronauty, podobnie jak metalowe narzędzia, których będzie używał, będą zaklejone taśmą izolacyjną. Na szczęście Parazynski jest bardzo wysoki, ma długie ręce i będzie się mógł trzymać się stosunkowo daleko od paneli.

Eksperci zwracają uwagę, że miejsce naprawy jest bardzo odległe od śluzy, przez którą astronauci wyjdą w otwartą przestrzeń kosmiczną. Droga z powrotem może im zająć nawet godzinę. To bardzo dużo. Do tej pory, podczas spacerów kosmicznych astronauci zawsze byli w stanie powrócić do bezpiecznego wnętrza stacji lub promu w ciągu nie więcej niż 30-tu minut.

Zadania, które Parażyński ma do wykonania są bardzo trudne, metodę naprawy rozdarcia wymyślono w ciągu ostatnich dni, nie była wcześniej testowana. Gdyby sobotnia naprawa się nie powiodła, astronauci podejmą kolejną próbę. Uszkodzony panel ma dostarczać około 15 procent energii potrzebnej na stacji, jeśli nie uda się go naprawić, budowa stacji może znacznie się opóźnić, gdyż trzeba będzie zbudować i wynieść na orbitę kolejny.

Astronauci promu Discovery odkryli wcześniej jeszcze jedną usterkę, dotyczącą baterii słonecznych. Tym razem dotyczy ona przegubu ustawiającego jeden z paneli w stronę Słońca. To kolejne zagrożenie dla przyszości stacji. Próba naprawy tego przegubu zostanie prawdopodobnie włączona do programu kolejnej misji wahadłowca.

Maja Dutkiewicz i Grzegorz Jasiński o naprawie baterii słonecznych na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.