Długi weekend, taka sobie pogoda, od razu pojawia się pytanie - w co sie bawić? I oczywiście jak zwykle jedna z najlepszych możliwości to wyjscie do kina, a szczególnie na film. Zdaniem psychologów, film to nie tylko rozrywka, to także sposób na... samotność. I wcale nie chodzi o to, że przy okazji wizyty w kinie mozna kogoś poznać.

Naukowcy z Uniwersytetu Miami twierdzą, że zaangażowanie się w losy bohaterów filmów, podobnie jak i na przykład seriali telewizyjnych, pomaga wielu z nas przetrzymać trudne chwile, poczuć się elementem społeczności, podnieść swoją samoocenę. Ten efekt, którego zwykle nawet sobie nie uświadamiamy, sprawia, że czujemy się, mniej samotni, łatwiej znosimy na przykład odrzucenie. Oczywiście najlepiej się identyfikować we dwoje, albo w grupie przyjaciół, ale czasem i w samotności bohaterowie filmów mogą nam dotrzymać towarzystwa. Przekonuje o tym cała seria badań psychologicznych, które w sumie objęły grupę blisko tysiąca studentów. Proszono ich o opisanie swoich emocji w związku z ogladaniem filmów i seriali telewizyjnych. Wyniki tych testów jednoznacznie pokazały, ze zaangażowanie w losy filmowych bohaterów poprawia nam humor. Co ciekawe, podobne efekty można osiągnąć także grając w gry komputerowe, czy słuchając muzyki i tu wracamy do niewatpliwie najlepszego przyjacielą człowieka, czyli... radia. Polecanego przez najlepszych dentystów na każdą pogodę.

Z Magdą Miśką z RMF Classic, każdy pretekst do oglądania filmów uznajemy za dobry.