Co robimy, gdy dowiadujemy się, że później czeka nas jakieś ważne i trudne zadanie? Okazuje się, że wbrew pozorom wcale nie odkładamy wszystkiego na bok i nie oszczędzamy energii na myśl o stojącym przed nami wyzwaniu. Od razu zaczynamy pracować bardziej starannie.

Naukowcy z Tilburg University w Holandii i Pennsylvania State University, którzy na łamach poświeconego badaniom konsumenckim czasopisma "Journal of Consumer Research" opisują nasze zachowanie w podobnej sytuacji byli przekonani, że w oczekiwaniu na trudne zadanie, oszczędzamy energię i mniej przejmujemy się tym, co mamy do zrobienia już teraz.

Okazało się jednak, że to nieprawda. Mobilizacja, którą odczuwamy na samą myśl o późniejszym wyzwaniu sprawia, że nawet nieświadomie od razu zaczynamy pracować bardziej starannie i z większym zaangażowaniem. Podobnie, jesli wiemy, że później będziemy musieli dokonać trudnego wyboru. Wtedy nawet do podjęcia od razu prostej decyzji przygotowujemy się lepiej. Może to wskazówka dla szefów. Jeśli chcą, by pracownicy przykładali się do pracy, powinni stawiać przed nimi coraz ambitniejsze zadania.

Z Bogdanem Zalewskim, najbardziej zmobilizowani czujemy się na myśl o... weekendzie.