W wieku blisko 70 lat ma pomóc naszym nastolatkom zdać powracający na maturze, obowiązkowy egzamin z matematyki. Kalkulator. Ubogi krewny komputera, można nawet powiedziec, że jego mniej zdolny starszy brat, wraca do łask.

Niegdyś, w latach 80-tych przedmiot dumy i zawiści kolegów, zwłąszcza jeśli był taki modny zasilany bateriami słonecznymi. Potem stopniowo zapomniany, spychany do szuflady przez coraz to nowocześniejsze oprogramowanie naszych PC-tów. Gdzieś tam jednak pamiętany, o czym świadczy choćby utrzymanie w Windowsach kalkulatora o w miarę tradycyjnym wyglądzie jako jednego z akcesoriów. Teraz przychodzi czas jego wielkiego powrotu. Ci, którzy nagle musza się zmierzyć z matematyką jesli nie mogą się doliczyć na palcach muszą liczyć na... kalkulator. Dobrze przypomnieć sobie, choćby, gdzie nacisnąć, żeby go włączyć...

Z Bogdanem Zalewskim posługiwanie się klawiszami kalkulatora mamy w małym palcu.