Legia marzy o mistrzostwie, Cracovia o europejskich pucharach. Wieczorem obie drużyny powalczą o punkty w 33. kolejce Ekstraklasy. Trenerzy obu drużyn chwalą zespoły rywali i spodziewają się ciekawego spotkania. Kibice z kolei liczą na grad bramek.

Zawodnik Ruchu Chorzów Patryk Lipski i Artur Jędrzejczyk z Legii Warszawa, podczas meczu Ekstraklasy piłkarzy, 19 kwietnia w Chorzowie. /Andrzej Grygiel /PAP

I nic dziwnego, bo na stadionie przy Łazienkowskiej spotkają się dwie drużyny, które w tym sezonie strzeliły najwięcej bramek. Po 59. Najlepszym strzelcem Legii jest oczywiście Nemanja Nikolić z 25 golami na koncie. Najskuteczniejszym graczem Cracovii jest z kolei Deniss Rakels - Łotysz, który zimą przeniósł się do angielskiego Reading może pochwalić się 15 trafieniami. Goni go jednak Erik Jendrisek (12 goli).

To będzie trzeci mecz tych drużyn w tym sezonie. Pierwszy, w październiku był także debiutem Stanisława Czerczesowa na stanowisku trenera Legii. Stołeczna drużyna wygrała 3:1, a hat-tricka ustrzelił Nikolić. W marcu w Krakowie ponowie górą była Legia, która pokonała "Pasy" 2:1. Legioniści na pewno muszą uważać na Jendriska, bo to właśnie on strzelił obie bramki dla Cracovii w konfrontacjach z Legią.

Cracovia jest stabilną drużyną. Radzi sobie bardzo dobrze w ataku i w obronie. W Krakowie w marcu mieliśmy trudną przeprawę, podobnie jak w październiku w Warszawie. To bardzo dobry zespół, nieprzypadkowo zdobył tyle bramek, ile my - tak krakowski klub ocenia trener Czerczesow. Z kolei trener Jacek Zieliński zaznacza, że presja związana z tym meczem ciąży głównie na piłkarzach z Warszawy, którzy zmierzają po mistrzostwo Polski. Jak podkreśla szkoleniowiec, "Cracovia może, Legia musi" i dodaje, że to gospodarze mają lepszych piłkarzy.

Dobrym piłkarzom też się zdarzają gorsze dni. Na dobrych piłkarzy też się można ustawić i mądrze pograć. Doceniamy zespół Legii, doceniamy jego moc, ale chcemy się dobrze zaprezentować w Warszawie - podkreśla Zieliński. Cracovia we wtorek zakończyła serię sześciu meczów bez zwycięstwa pokonując Zagłębie Lubin 2:1. "Pasy" dzięki temu awansowały na trzecie miejsce w tabeli i tam chciałby zostać już do końca sezonu. Do tego mogą być potrzebne punkty zdobyte w Warszawie - mówi Zieliński i zapowiada odważną grę na stadionie Legii.


(j.)