Już dawno o polskim kolarstwie nie rozmawialiśmy z takim uśmiechem na ustach. Jak na razie wszystko idzie zgodnie z planem, a medale mistrzostw świata i Europy nie są dla nas żadnym zaskoczeniem. Czekamy teraz na medal olimpijskich.

Michał Kwiatkowski /BELGA/ POOL NICO VEREECKEN /PAP/EPA

Jan Kałucki RMF FM: Jesteśmy po pierwszych imprezach nowego sezonu kolarskiego, jak na razie możemy mieć powody do zadowolenia.

Wacław Skarul, prezes Polskiego Związku Kolarskiego: Muszę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolony zarówno z wyników jak i z kwalifikacji olimpijskich, o które teraz bardzo mocno walczymy. Wszystko jest w jak najlepszym porządku. Nasi najlepsi zawodnicy i zawodniczki wykazują dobrą formę. Poza tym mamy chyba największa ilość kwalifikacji olimpijskich w historii więc naprawdę jest się z czego cieszyć.

Był pan zaskoczony, kiedy Michał Kwiatkowski jako pierwszy przejechał linie mety klasyku w Harelbeke?

Nie, moim zdaniem Michał od samego początku sezonu pokazywał, że trzeba się z nim liczyć. Jest też dodatkowo zmotywowany po zmianie grupy. W tych pierwszych wyścigach wykazywał dobrą formę, potem przyplątała się choroba, która go lekko przystopowała ale już na Milano-Sanremo jego akcja była naprawdę bardzo ciekawa. Wtedy się nie udało, ale to co się nie udało Milano-Sanremo, udało się na H3. To może być kolejny wielki sezon eks-mistrza świata.

Wspomniał pan o tym, że Michał Kwiatkowski zmienił barwy. Teraz jeździ dla grupy Sky. Niektórzy mówią, że to taki Real Madryt i FC Barcelona jeśli chodzi o światowe kolarstwo. Na ile zmiana barw może dodać mu sił w nogach?

Zawsze jest tak, że jak zmienimy pracę to jesteśmy dodatkowo zmotywowani - chcemy się jak najlepiej zaprezentować na nowym stanowisku. Takie nowe stanowisko pracy ma dzisiaj ma Michał Kwiatkowski. Ma nowego pracodawcę, od którego otrzymał określone zadania i chce je jak najlepiej wypełnić. A jeśli chodzi o Sky, to faktycznie jest Real Madryt i Barcelona. Sky to grupa nafaszerowana znakomitymi kolarzami. Ma fantastyczną obsługę i jest tam wszystko co może sobie kolarz wymarzyć. W takich warunkach występuje dziś Michał Kwiatkowski i jestem przekonany, że w tym roku usłyszymy o nim jeszcze nie raz.

A jak forma pozostałych Polaków, Maciej Bodnar, Rafał Majka...?

Rafał Majka jest po dobrej, mocnej wiośnie. Teraz ma zagwarantowaną pozycję lidera w swojej grupie na Giro d'Italia to jest naprawdę bardzo dobra wiadomość. To oznacza, że Rafał będzie walczył o miejsce na podium. Nie ukrywam jednak, że liczę na jego dobry występ podczas igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro. Swoją drogą to będzie bardzo ciekawe - z jednej strony będziemy mieli fightera, eksperta od klasyków, czyli Michała Kwiatkowskiego, a z drugiej górala Rafała Majkę. Dwa różne organizmy, a zarazem dwa silne punkty polskiej drużyny. Ale wracając - jestem spokojny o Rafała Majkę. Jeśli chodzi o Maćka Bodnara, to też jest w dobrej dyspozycji. Ale warto też powiedzieć o naszych paniach, które znakomicie się spisują od początku tego sezonu. Katarzyna Niewiadoma, Gosia Jasińska, Eugenia Bijak, czy Kasia Pawłowska, która zdobyła koszulkę mistrzyni świata w wyścigu punktowym. Także naprawdę jest się z czego cieszyć.

Wywołał pan kolejne moje pytanie, mianowicie kolarstwo torowe. Kilka tygodni temu z Londynu przywieźliśmy medale mistrzostw świata. To też pokazuje, że takie inwestycje jak welodrom, prędzej czy później się zwracają.

Tak ten welodrom... z jednej strony często przysparza mnie o ból głowy, bo nie wszystkie kwestie finansowe z tym welodromem zostały do końca rozwiązane. Liczę jednak na to, że może przy tej dobrej passie kolarstwa torowego uda się znaleźć jakieś wyjście z tego pata. Niezależnie jednak od tych problemów mamy naprawdę wspaniałą młodzież. W ubiegłym roku 24 medale zostały zdobyte na torach, na mistrzostwach świata i Europy. Może to zabrzmi zabawnie, ale patrząc na tą młodzież jestem bardzo spokojny o igrzyska w Tokio. Ale jak na razie żyjemy igrzyskami w Rio, gdzie chcemy powalczyć o bardzo dobre i wysokie miejsca.

A igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro, zawodnicy już poznali trasę?

Był to dla nas olbrzymi wysiłek finansowy niemniej jednak, zarówno grupa Piotra Wadeckiego jak i grupa trenera Mariusza Mazura, widziała trasę w Rio. W Brazylii była też Maja Włoszczowska - ona też jest bardzo dobrze przygotowana. Wszyscy więc wiedzą z czym będą mieli do czynienia. W najtrudniejszej sytuacji są kolarze torowi, ponieważ welodrom w Rio cały nie jest gotowy. Na początku maja miał się odbyć taki wyścig kontrolny, ale niestety został odwołany i będziemy musieli się przygotowywać na naszym obiekcie w Pruszkowie. Nie jest to dla nas żaden większy problem ponieważ pruszkowski tor jest na światowym poziomie. W każdym razie my, jak i wszystkie pozostałe ekipy pojedziemy do Rio z nadzieję, że zbudują tam bardzo dobrej klasy obiekt.

Do igrzysk olimpijskich zostało jeszcze trochę czasu. Przed nami "Flandryjska Piękność", czyli Ronde van Vlaanderen a tam: Michał Kwiatkowski, Maciej Bodnar, ekipa CCC Sprandi Polkowice oraz Eugenia Bujak i Ania Plichta. Czy możemy liczyć na kolejne laury?

Ja myślę, że tak. Dużo się spodziewam po Gieni Bujak, ponieważ Gienia w swojej drużynie jest liderką i będzie chciała się pokazać z jak najlepszej strony. Poza tym Bujak walczy o kwalifikację olimpijską. Jak na razie do Rio jadą Kasia Niewiadoma i Gosia Jasińska, także teraz paszport do Brazylii będzie chciała wywalczyć Gienia.

Jeśli chodzi o Michała Kwiatkowskiego i Rafała Majkę, to myślę że oni mają tak ugruntowaną pozycję w swoich zespołach, że możemy liczyć na dobre wieści.

Jeśli chodzi o ekipę CCC Sprandi, to niektórzy utyskują że jest trochę w słabszej dyspozycji, ale na to wszystko spojrzałbym z nieco innej perspektywy. W zeszłym roku świetne występy Maćka Paterskiego i CCC na początku sezonu dały nam dużo radości ale potem w środku sezonu i w końcówce, drużyna CCC miała gorsze wyniki. Moim zdaniem team Wadeckiego ma inną taktykę niż w poprzednim sezonie. Poczekajmy, jestem przekonany, że te wieści będą naprawdę bardzo dobre.


(j.)