Josep Guardiola - jeden z najbardziej znanych i cenionych szkoleniowców w Europie - powiedział po ligowym meczu Manchesteru City z Burnley (2:1), że jego trenerska kariera zbliża się do końca. 45-latek zszokował tym angielskie i hiszpańskie media.

Josep Guardiola /PETER POWELL /PAP/EPA

Nie zamierzam siedzieć ciągle na ławce trenerskiej, gdy będę miał 60 czy 65 lat. Proces mojego pożegnania się z tą pracą już się rozpoczął. Będę tu (w Manchesterze City) jeszcze trzy lata, może trochę więcej, ale jestem pewien, że zbliżam się do końca kariery - powiedział w rozmowie ze stacją NBC.


Katalończyk, który według angielskich mediów jest najlepiej zarabiającym piłkarskim trenerem na świecie, w ciągu dziewięciu lat pracy w roli szkoleniowca FC Barcelona (2008-2012) i Bayernu Monachium (2013-2016) zdobył 21 różnych trofeów. Z Bawarczykami wywalczył trzy mistrzostwa Niemiec, triumfował też dwa razy w Pucharze Niemiec, raz w Superpucharze Europy i raz w klubowych mistrzostwach świata.


Do Manchesteru City Guardiola, który w styczniu obchodzić będzie 46. urodziny, przeniósł się w lecie ubiegłego roku. Ma przez trzy lata zarobić 15 mln funtów. Obecnie, po 20. kolejkach, "The Citizens" zajmują trzecie miejsce w tabeli i tracą do lidera Chelsea Londyn siedem punktów (stołeczna drużyna mecz tej kolejki rozegra w środę).

(mpw)