Artur Szalpuk zajmie ostatnie wolne miejsce w reprezentacji siatkarzy na wrześniowy Puchar Świata w Japonii. Młody przyjmujący wygrał rywalizację z Wojciechem Włodarczykiem. Tym samym jednak nie pomoże rówieśnikom w walce na mistrzostwach świata juniorów.

Artur Szalpuk /Tytus Żmijewski (PAP) /PAP

Decyzja trenera Stephane'a Antigi nie może dziwić. Szalpuk był w kadrze od momentu powrotu z Igrzysk Europejskich. Grał w końcówce Ligi Światowej i turnieju finałowym tych rozgrywek. W zakończonym wczoraj memoriale Huberta Wagnera jego pojawienie się na parkiecie oznaczało przeważnie kłopoty dla rywali.

Widać, że nie boi się grać, nawet przeciwko najtrudniejszym rywalom i na pewno reprezentacja będzie miała z niego pociechę - komplementował młodszego kolegę kapitan biało-czerwonych Michał Kubiak.

Polacy lecą do Japonii w sobotę w 14-osobowym składzie. W samolocie znajdzie się miejsce dla rozgrywających: Fabiana Drzyzgi i Grzegorza Łomacza, atakujących: Dawida Konarskiego i Bartosza Kurka, przyjmujących: Rafała Buszka, Michała Kubiaka, Mateusza Miki i Artura Szalpuka, środkowych: Mateusza Bieńka, Karola Kłosa, Marcina Możdżonka i Piotra Nowakowskiego oraz libero: Piotra Gacka i Pawła Zatorskiego.

Puchar Świata to rywalizacja jedenastu najlepszych drużyn globu, w systemie każdy z każdym. Dwie najlepsze ekipy całej imprezy zapewnią sobie kwalifikacje olimpijskie.

Decyzja trenera Antigi uderza tylko trochę w kadrę juniorów. Bo Artur Szalpuk wiekowo łapie się do drużyny, która we wrześniu powalczy w mistrzostwach świata w Meksyku. Trener tej drużyny Jakub Bednaruk pisał jednak ostatnio na Twitterze, że dla całej drużyny to zaszczyt, iż jej przedstawiciel będzie w tym samym czasie walczył o olimpijskie paszporty.