To będzie kolejny sportowy tydzień, który upłynie pod znakiem wydarzeń związanych z zimą. Chodzi oczywiście o Mistrzostwa Świata w narciarstwie klasycznym w Lahti. W Belgradzie o medale halowych Mistrzostw Europy będą walczyć lekkoatleci. Z kolei piłkarze z Suwałk, Gdyni, Poznania i Szczecina rozpoczną rywalizację o awans do finału Pucharu Polski.

Polki Justyna Kowalczyk i Ewelina Marcisz /Grzegorz Momot /PAP

Oczywiście sportowy tydzień będzie w dużej mierze przebiegał pod dyktando wydarzeń w Lahti. Mistrzostwa Świata w narciarstwie klasycznym na pewno przyniosą jeszcze emocje. W przyszłym tygodniu dwukrotnie o medale będą walczyć skoczkowie. W czwartek indywidualnie na dużej skoczni, a w sobotę w konkursie drużynowym. We wtorek o niespodziankę w postaci medalu spróbuje pokusić się Justyna Kowalczyk na swoim koronnym dystansie 10 kilometrów stylem klasycznym.

Praktycznie jak zwykle będą też piłkarskie wydarzenia. We wtorek w pierwszym półfinale Pucharu Polski zagrają Wigry Suwałki i Arka Gdynia. Dzień później starcie Lecha Poznań i Pogoni Szczecin. Te drużyny zagrały ze sobą w sobotę w Ekstraklasie. W Szczecinie "Kolejorz" wygrał 3:0. Rewanżowe mecze półfinałowe w kwietniu.

W tym tygodniu także pojedynki w Pucharze Niemiec. We wtorek Bayern Monachium podejmie Schalke Gelsenkirchen. Kolejną szansę na strzelenie bramek dostanie więc Robert Lewandowski. We wtorek i środę o ligowe punkty powalczą drużyny z Hiszpanii, ale tym razem szlagierów w Primera Division zabraknie.

We Wrocławiu emocje dla fanów tenisa. W hali Orbita jutro rozpoczyna się turniej główny Challengera Wrocław Open z udziałem Jerzego Janowicza. Zwycięzca imprezy zarobi 110 punktów do rankingu ATP i dostanie czek na 12,5 tysiąca euro. Wielkich gwiazd zabraknie, bo to impreza zbyt małej rangi, ale będzie można oglądać zawodników z początku drugiej setki rankingu ATP. Co ważne, wstęp na imprezę jest bezpłatny.

Od piątku w Belgradzie trwać będą lekkoatletyczne Halowe mistrzostwa Europy. W ciągu trzech dni powinniśmy doczekać się polskich medali, bo nasi sportowcy sygnalizowali w ostatnim czasie dobrą formę. Wystarczy wspomnieć choćby ostatnie sukcesy i dobre wyniki tyczkarza Piotra Liska, biegaczy: Joanny Jóźwik czy Adama Kszczota oraz kulomiota Konrada Bukowieckiego. O medale mogą walczyć Kamila Lićwinko, Paweł Wojciechowski, Marcin Lewandowski czy Sylwester Bednarek. Łącznie do Belgradu wysyłamy 34 sportowców. Dwa lata temu w Pradze wywalczyliśmy siedem medali - w tym jeden złoty. Teraz w Serbii może być lepiej.

APA