Robert Lewandowski znalazł się w trzydziestce nominowanych do Złotej Piłki. Polski napastnik w wywiadzie dla amerykańskiej telewizji ESPN nie ukrywa, że zdobycie tej nagrody nie jest jego celem. Bardziej jest zadowolony z uzyskania tytułu licencjata.

Robert Lewandowski / Pressefoto ULMER/Markus Ulmer /PAP/DPA

Zakończone kilka dni temu kwalifikacje do mistrzostw świata były niezwykle udane dla kapitana reprezentacji Polski - Lewandowski strzelił 16 goli, zaliczył trzy hat-tricki i został najskuteczniejszym zawodnikiem  eliminacji. Dodatkowo Polak seryjnie zdobywa bramki w Bundeslidze, co czyni go jednym z najskuteczniejszych piłkarzy na świecie. 

Lewandowski dzięki świetnym występom, znalazł w trzydziestce nominowanych do Złotej Piłki. Faworytami do wywalczenia tej nagrody są jednak Cristiano Ronaldo i Lionel Messi, którzy w ostatnich latach zdominowali ten plebiscyt. Rok temu kapitan Polski (choć strzelił 43 gole w 47 meczach) zajął w plebiscycie dopiero 16. miejsce. Lewandowski określił ten werdykt jako "le cabaret".

Nie wiem, dlaczego niektórzy piłkarze zajmują 50., 5. czy 25. miejsce. Ważne są tylko pierwsze trzy miejsca. Dlatego w zeszłym roku byłem trochę zszokowany. Jeśli grasz dla Bayernu Monachium i awansujesz do półfinału Ligi Mistrzów, zdobywasz wiele goli w Bundeslidze i jesteś drugim najlepszym strzelcem w LM, to jest to trochę śmieszne - powiedział Lewandowski w wywiadzie dla ESPN.

Kapitan reprezentacji Polski przyznał, że zdobycie Złotej Piłki nigdy nie było dla niego celem. Sukces z Bayernem jest ważniejszy, zwłaszcza w Lidze Mistrzów. Po wygraniu Bundesligi i Pucharu Niemiec musimy się przede wszystkim skupić na wygraniu Champions League. W ubiegłym sezonie graliśmy dobrze, ale moment słabości sprawił że pożegnaliśmy się z tymi rozgrywkami. Złotej Piłki nigdy nie traktowałem priorytetowo -  powiedział Lewandowski.

Nasz napastnik jak na razie cieszy się głównie z tego, że udało mu się obronić pracę licencjacką.

Zacząłem 10 lat temu, biorąc pod uwagę moje pierwsze kroki po liceum. Jednak po pierwszym roku nie miałem na to zbyt wiele czasu. Dlatego tak dużo czasu to zajęło, ale moja mama ciągle mi mówiła, żebym spróbował to skończyć. Wiedziałem, że krok po kroku mogę sobie z tym poradzić. Naprawdę się cieszę, ponieważ będę mógł moim dzieciom mówić, że tata nie tylko grał w piłkę nożną, ale także ma wyższe wykształcenie - tłumaczył Lewandowski.

Nasz na koniec napastnik ocenił również szanse Polski na przyszłorocznym mundialu w Rosji.

Polska ma świetny zespół z wieloma dobrymi graczami. Czasem gramy naprawdę dobrze, ale wiemy również, że możemy zrobić wiele więcej. Będziemy musieli poczekać na losowanie grup - stwierdził. 


(mn)