Podobno policja na wniosek "kogoś tam" prowadzi śledztwo przeciwko Robertowi Lewandowskiemu za wypicie szampana na murawie Stadionu Narodowego po meczu Polska - Irlandia - napisał na Twitterze szef Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Boniek. Ta sprawa zbulwersowała internautów i wywołała lawinę komentarzy.

Kapitan reprezentacji Polski Robert Lewandowski (C) i pozostali gracze drużyny cieszą się z wygranej 2-1 w meczu z Irlandią i awansu do finałów piłkarskich mistrzostw Europy 201 /PAP/Bartłomiej Zborowski /PAP

11 października biało-czerwoni wygrali na Stadionie Narodowym spotkanie z Irlandią 2:1 i wywalczyli awans na Euro 2016. Podopieczni Adama Nawałki nie kryli euforii i świętowali swój triumf - m.in. z potężną butelką szampana w dłoniach. Teraz okazało się, że sprawą picia tego trunku w miejscu publicznym zajmuje się policja.

Do sprawy odniósł się na Twitterze inny reprezentant Polski - Kamil Glik. "Ja też piłem. Tzn., że mogę się spodziewać telefonu?" - dopytywał z niedowierzaniem.

Rzecznik PZPN skomentował wpis Bońka żartobliwie. "Oby się nie skończyło zakazami stadionowymi ;)" - stwierdził.

"Dzieki Bogu, że nie napiłem się szampana - byłbym w poważnych tarapatach" - napisał z kolei Grzegorz Krychowiak.

Wieczorem do informacji o zgłoszeniu sprawy na policję odniósł się sam Robert Lewandowski. "Wasze zdrowie!" - napisał.

(mn)