Trener piłkarzy Barcelony Ernesto Valverde przyznał po porażce z AS Roma 0:3 i odpadnięciu z Ligi Mistrzów, że rywale założyli wysoki pressing i na nic nie pozwolili jego podopiecznym. "Prawda jest taka, że oni dzisiaj zagrali świetnie, a my nie" - podsumował.

Barcelona wygrała w ubiegłym tygodniu u siebie 4:1, ale Roma odrobiła we wtorek stratę i awansowała do półfinału dzięki bramce zdobytej na wyjeździe.

Roma bardzo skomplikowała nam życie, nie dała nam wolnej przestrzeni. Dlatego trudno nam się grało. Rywalom wychodziło wszystko, a nam każde zagranie przychodziło z trudem - przyznał Valverde.

To pierwsza porażka "Dumy Katalonii" w tej edycji Ligi Mistrzów, a także pierwsza po serii 19 zwycięstw lub remisów licząc wszystkie rozgrywki.

Piłkarska LM. Hiszpańskie media: Upadek barcelońskiego imperium

"Historyczna wpadka", "Upadek barcelońskiego imperium", "Z całą pewnością największa kompromitacja w historii" - takimi nagłówkami hiszpańskie serwisy internetowe opatrzyły relacje meczu "Dumy Katalonii" z Romą, wygranego we Włoszech przez gospodarzy 3:0. czytaj więcej

Sezon jest długi i triumf w poszczególnych rozgrywkach to skomplikowane zadanie, bo o wszystkim może zdecydować jeden mecz. Zdajemy sobie sprawę, jak rozczarowani są wszyscy w klubie i kibice. Trzeba się pozbierać, bo walczymy jeszcze w ekstraklasie i w finale Pucharu Hiszpanii - podkreślił Valverde.

Samokrytykę złożył także kapitan gości Andres Iniesta.

Wszystko robiliśmy naprawdę źle. Nie reagowaliśmy w porę. Potrzebowaliśmy zupełnie innego rodzaju meczu. Znowu zawiedliśmy - powiedział.

Już po raz trzeci z rzędu Barcelony zabraknie w półfinałach Champions League. Wcześniej, w sezonie 2014/15 "Duma Katalonii" triumfowała w tych rozgrywkach.

Roma znalazła się z kolei w najlepszej "czwórce" po raz pierwszy od sezonu 1983/84.

To był mecz idealny, bezbłędnie zrealizowaliśmy wszystkie założenia taktyczne - powiedział w rozmowie z telewizją BT Sport trener gospodarzy Eusebio Di Francesco.

Półfinałowego rywala Roma pozna w piątek, gdy odbędzie się losowanie. Będzie nim Liverpool lub lepszy z pary Real Madryt - Juventus Turyn albo Bayern Monachium - Sevilla.

(mpw)