Piłkarz stambulskiego klubu Fenerbahce SK i reprezentant Turcji Mehmet Topal jechał wraz z kolegą samochodem, kiedy ich pojazd został ostrzelany. Żaden z pasażerów nie odniósł obrażeń.

Mehmet Topal /MANUEL BRUQUE /PAP/EPA

Według informacji podanych przez klub obaj sportowcy wracali z treningu, gdy rozległy strzały. Jedna z kul trafiła w przednią szybę, której na szczęście nie przebiła.

To był atak terrorystyczny, który zdecydowanie potępiamy. Mamy nadzieję, że sprawiedliwość zwycięży. Nasi zawodnicy mieli szczęście, że poruszali się pojazdem z kuloodporną szybą - napisało Fenerbahce w oficjalnym komunikacie.

To nie pierwszy raz, kiedy piłkarze tego zespołu zostali zaatakowani. W kwietniu napadnięty został autokar wiozący zawodników Fenerbahce. Ranny został wówczas kierowca. W konsekwencji tamtego ataku zawieszono na tydzień wszystkie rozgrywki w Turcji. Do dziś nie udało się ująć sprawców. 

(az)