Agnieszka Radwańska wygrała ostatni grupowy meczu turnieju WTA Finals w Singapurze. Nasza zawodniczka pokonała Simonę Halep 7:6; 6:1 i wciąż ma szansę na awans do półfinału tych zawodów.

Agnieszka Radwańska //WALLACE WOON /PAP/EPA

Halep rozpoczęła to spotkanie jak na faworytkę przystało - pewnie przełamała Radwańską już w pierwszym gemie i wyszła na prowadzenie 3:1. Na szczęście krakowianka się przebudziła, odrobiła straty i ostatecznie o wszystkim musiał rozstrzygnąć tie-break. W nim mieliśmy jeszcze bardziej nieprawdopodobny scenariusz. Rumunka prowadziła już 5:1, a gra i mina Radwańskiej wskazywały na to, że ten set jest już przegrany. Ale nagle w Radwańską wstąpiły nadprzyrodzone tenisowe siły - po znakomitych akcjach Polka doprowadziła do remisu, a seta wygrała po jednej z najładniejszych akcji turnieju.

To wyraźnie dodało skrzydeł naszej tenisistce, która w drugim secie grała jak z nut. Halep tylko w pierwszych gemach nawiązywała walkę z Radwańską, ale z każdą kolejną piłką nasza tenisistka rozkręcała się i popisywała się coraz to lepszymi zagraniami. Ostatecznie Halep zdołała wygrać tylko jednego seta. Porażka Rumunki oznacza, że straciła ona definitywnie szansę na awans do półfinału.

Wyjść z grupy wciąż może natomiast Agnieszka Radwańska. Polka musi jednak trzymać kciuki za Marię Szarapową - jeśli Rosjanka pokona Włoszkę Penettę 2:0 to Radwańska awansuje do półfinału.


(abs)