Władze koszykarskiej ligi NBA chcą wprowadzić rewolucyjne zmiany dotyczące godzin meczów. Spotkania w weekendy miałyby się rozpoczynać w USA przed południem. Chodzi o to, by pozyskać większą widownię w Europie i Azji.

LeBron James z Cleveland Cavaliers /PAP/EPA/LARRY W. SMITH /PAP/EPA

O planowanym eksperymencie poinformował komisarz Adam Silver. Na razie nie wiadomo, jak na ten pomysł zareagują koszykarze i trenerzy oraz... kibice w USA.

Marketingowcy zastanawiają się, czy dostosowanie godzin rozgrywania meczów do różnicy czasu między zachodnim wybrzeżem Stanów Zjednoczonych, a Chinami (13 godzin) nie zmniejszy widowni w USA, zarówno przed telewizorami, jak i w halach.

Pomysł z meczami rozpoczynającymi się przed południem ma być kolejnym krokiem, obok rozgrywania sparingów przed rozpoczęciem rozgrywek oraz spotkań sezonu regularnego poza USA i Kanadą, w promowaniu marki NBA w świecie.

(mn)