Moa Hjelmer, była mistrzyni Europy w biegu na 400 metrów, przyznała, że sześć lat temu została zgwałcona. Szwedka postanowiła przerwać milczenie pod wpływem akcji #metoo.

Moa Hjelmer / Christian Charisius /PAP/DPA

Zawsze byłam silna i pewna siebie i teraz wiem, że to nie była moja wina, ale musiało upłynąć sześć lat, zanim odważyłam się zabrać głos. Dziękuję #metoo - napisała na Instagramie.

27-letnia Hjelmer, złota medalistka mistrzostw Europy w Helsinkach w 2012 roku, napisała, że zgwałcił ją starszy od niej żonaty sportowiec. Nie podała ani jego nazwiska, ani czy złoży doniesienie do prokuratury.

Akcję #metoo rozpoczęła 15 października w mediach społecznościowych aktorka Alyssa Milano. Ujawniła, że była molestowane seksualnie przez producenta filmowego z Hollywood Harveya Weinsteina. Tego samego dnia hasztag użyto ponad 200 tys. razy, a w ciągu 24 godzin na samym Facebooku skorzystało z niego ponad 4,7 mln osób w 12 mln postów. Do akcji włączyły się znane aktorki i celebrytki, pisząc, że one też padły ofiarą gwałtu, agresji czy molestowania.

Jak poinformował wczoraj dziennik "Dagens Nyheter", ofiarami przestępstw na tle seksualnym w środowisku sportowym w Szwecji mogło być 2290 kobiet.

(mpw)