Edwin Moses, dwukrotny mistrz olimpijski na 400 metrów przez płotki, jest za wykluczeniem reprezentacji Rosji z udziału w igrzyskach w Rio de Janeiro. „Jedyna adekwatna kara i sankcja, która wymusi refleksję to zakaz startu” – powiedział 60-letni Amerykanin. To pokłosie afery dopingowej, w której władze Rosji miały tuszować pozytywne wyniki wyników badań zawodników.

Mistrz olimpijski o rosyjskim skandalu dopingowym: Jedyna adekwatna kara to zakaz startu Rosji /MAXIM SHIPENKOV /PAP/EPA

W wyniku ujawnienia afery dopingowej, Rosja została tymczasowo zawieszona w prawach członka Międzynarodowego Stowarzyszenia Federacji Lekkoatletycznych (IAAF). Oznacza to, że rosyjskie reprezentacje lekkoatletyczne nie będą mogły uczestniczyć w zawodach sankcjonowanych przez IAAF, a więc w perspektywie - także w przyszłorocznych igrzyskach. Organizacja nie poinformowała na razie, jak długo zawieszenie będzie obowiązywać.

Powinniśmy wysłać wyraźną i jednoznaczną wiadomość: granica została przekroczona. Rosyjska ekipa nie może uczestniczyć w rywalizacji w Rio de Janeiro - powiedział mistrz olimpijski z Montrealu (1976) i Los Angeles (1984).

Moses reprezentuje USA w komitecie wykonawczym Międzynarodowej Agencji Antydopingowej (WADA).

Podobne stanowisko wyraził przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Niemiec Thomas Bach. Według niego nie będzie dla Rosji żadnej pobłażliwości, dopóki tamtejsza federacja lekkoatletyczna nie dopasuje się do światowych standardów walki z dopingiem.

W 2012 roku na londyńskich igrzyskach lekkoatleci z Rosji wywalczyli 18 medali - osiem złotych oraz po pięć srebrnych i brązowych.

Rosyjska afera dopingowa wybuchła 3 grudnia 2014 roku. Jej szczegóły ujawnił niemiecki kanał TV ZDF/ARD. W wyemitowanym filmie trzykrotna zwyciężczyni maratonu w Chicaco Lilija Szobuchowa przyznała, że płaciła działaczom rosyjskiej federacji lekkoatletycznej za fałszowanie wyników jej badań dopingowych tak, żeby testy nie wykazały zażywania niedozwolonych w środku. W kwietniu zawodniczka została zdyskwalifikowana na dwa lata. Także inni zawodnicy mówili w filmie o panującym w rosyjskim sporcie "systemie dopingowej korupcji".

(az)