Rekord padnie prawdopodobnie na dzisiejszej uroczystości wręczenia prestiżowej Złotej Piłki! Według francuskich mediów, już po raz piaty nagrodę dla najlepszego piłkarza świata zdobędzie sławny Argentyńczyk, Lionel Messi. Jedyne pytanie brzmi: czy znowu na życzenie sponsora zjawi się wystrojony jak świąteczna choinka? – ironizują paryscy komentatorzy.

Lionel Messi i Domenico Dolce /Alberto Scarpinato /PAP

Dziennik "Le Monde" twierdzi, ze plebiscyt organizowany przez FIFA i pismo "France Football" staje się coraz bardziej nużący, bo każdego roku przeradza się w pojedynek pomiędzy Lionelem Messim i sławnym Portugalczykiem, Cristiano Ronaldo. Nie tylko dlatego, ze to genialni piłkarze, ale również z powodu presji sponsorów.

Paryscy komentatorzy sugerują, że Messi powinien zerwać kontrakt z awangardowym domem mody "Dolce & Gabbana", który zmusza go do noszenia garniturów czerwonych, bordowych albo w groszki, przez co król futbolu staje się chodzącą reklamą niezbyt dobrego gustu. Według "Le Figaro", na dzisiejszą galę ten włoski dom mody przygotował mu już czarny garnitur z... nadrukowanymi królewskimi koronami.

Możecie być pewni. Rezultat tegorocznego pojedynku Messi-Ronaldo jest już przesadzony. Pierwszy zdobędzie Złotą Piłkę, drugi będzie dobrze ubrany - ironizuje "Le Monde". Komentator tego dziennika twierdzi, ze Messi stał się "marketingową marionetką, której zadaniem jest sprzedawanie włoskich garniturów, nawet jeżeli godzi to w jego własną godność".

(dp)