Francja pokonała Chorwację 32:24 (16:10) w swoim drugim meczu 2. rundy fazy grupowej mistrzostw Europy piłkarzy ręcznych. Był to ich drugi triumf w tej fazie rozgrywek, wcześniej pokonała Białoruś (34:23).

Francuz Daniel Narcisse (P) i Chorwat Manuel Strlek (L) /PAP/Jacek Bednarczyk /PAP

Tylko przez pierwsze minuty Chorwaci potrafili walczyć jak równy z równym z obrońcą tytułu mistrzowskiego. Prowadzili 1:0, 2:1 i ostatni raz 3:2. Było to w 7. minucie, po tym jak do bramki trafił Marko Kopljar.

Z czasem "Trójkolorowi", którzy w sobotę zagrali bez Kentina Mahe, zacieśnili defensywę, klasę pokazał Thierry Omeyer. W efekcie po pierwszych 30 minutach gry było 16:10.

Po wznowieniu gry Chorwaci pierwszego gola zdobyli dopiero w 35. min. (w sumie 8 minut bez celnego strzału z ich strony). Po zagraniu Manuela Strleka jego drużyna przegrywała 11:19.

Francuzi nie dopuścili do odrobienia strat przez rywala. W 38. min. prowadzili nawet 11 bramkami (22:11). Wygrali pewnie i w grupie 1. mają na swoim koncie 6 punktów i są bliscy awansu do półfinałów.

W 58. min., po rzucie przez prawie całe boisko, bramkę zdobył Omeyer.