Floyd Mayweather Jr. niedługo stoczy swój ostatni zawodowy pojedynek, a potem chce przejść na sportową emeryturę. Pięściarz twierdzi, że robi to, bo w boksie osiągnął już wszystko.

Floyd Mayweather Jr. / DAVID BECKER PAP/Newscom /

Mayweather zmierzy się 12 września z Andre Berto. Jak na razie "Money" ma na swoich koncie 48 wygranych walk. Jeśli pokona Berto, to wyrówna rekord należący do Rocky’ego Marciano, który stoczył 49 pojedynków i ze wszystkich wyszedł zwycięsko. 

Mayweather w ciągu swojej kariery zdobył 12 tytułów zawodowego mistrza świata w pięciu różnych kategoriach wagowych. Wcześniej, na ringach amatorskich, udało mu się zdobyć brązowy medal na igrzyskach olimpijskich w Atlancie w 1996 roku.

Zawsze mówiłem, że 49 walka będzie moją ostatnią. Dawałem z siebie wszystko i zdobyłem w boksie wszystko, co było do zdobycia - powiedział Mayweather na konferencji prasowej w Las Vegas.

Wielu ekspertów jest zdania, że Mayweather nie powinien odchodzić na sportową emeryturę, bo pomimo 38 lat wciąż jest w dobrej formie. Bokser mówi, że z pięściarstwem kończy także z przyczyn zdrowotnych. Moje zdrowie jest ważniejsze. Wszystko się może zdarzyć. Nie boję się przegrać, ale nie chciałbym mieć problemów z głową - powiedział.

Bokser zdradził, że ma już plany na swoją emeryturę. Będzie organizował koncerty i pracował w biznesie... modowym. Możliwe, że pojawi się też na dużym ekranie. Promotor pięściarza zdradził, że jego podopieczny dostał trzy lukratywne oferty od hollywoodzkich wytwórni. Bokser na razie nie jest jednak zainteresowany. Wolałbym działać za kulisami. Miałem już swoje 5 minut wielkiej sławy - podsumował.

(az)