Biegaczka narciarska Marit Bjoergen, która 26 grudnia urodziła syna, poinformowała, że planuje start za siedem tygodni w mistrzostwach kraju. "Trenuję już nawet dwa razy dziennie" - powiedziała na spotkaniu z mediami w Oslo.

Marit Bjoergen / Vidar Ruud / NTB scanpix /PAP/EPA

Bjoergen przyszła na spotkanie z dzieckiem. Jego wózek dziennikarze ocenili jako "wyczynowy". Nieoczekiwane pojawienie się biegaczki na obiekcie, gdzie w weekend rozegraną zostaną zawody Puchar Świata wywołało spekulacje, że zamierza wystartować w niedzielnym biegu na 30 kilometrów.

Norweżka wyjaśniła ze śmiechem, że "na pewno nie", ponieważ jest za wcześnie. Przyznała jednak, że rozpoczęła lekkie treningi już 11. dnia po porodzie.

Teraz trenuję 1-2 razy dziennie i stopniowo zwiększam dawki obciążeń. Sytuacja jest dla mnie zupełnie nowa, ponieważ mam w domu nowego szefa, który nazywa się Marius. To on teraz o wszystkim decyduje i muszę się do niego dostosować - powiedziała biegaczka. Uczę się codziennie roli matki i największą nowością dla sportowca wyczynowego, który dzieli cykl dnia na wysiłek i wypoczynek jest to, że Marius budzi się zawsze nieoczekiwanie w środku nocy - dodała. Oceniam, że za około miesiąc powinnam dojść do formy startowej, więc występ w mistrzostwach Norwegii w Beitostoelen na przełomie marca i kwietnia jest jak najbardziej aktualny. Poza tym celem są przyszłoroczne mistrzostw świata w Lahti - podkreśliła.

(MN)