Polscy siatkarze wywalczyli w finałowym pojedynku z Francją złoty medal mistrzostw Europy! Podopieczni Daniela Castellaniego po bardzo zaciętym meczu zwyciężyli 3:1 (29:27, 25:21, 16:25, 26:24). Przy prowadzeniu 2:0 zanotowali w trzecim secie drastyczny spadek formy, ale w czwartej części spotkania nie pozwolili już odebrać sobie zwycięstwa!

Polscy siatkarze weszli do hali w tureckim Izmirze bardzo skoncentrowani. Na twarzach Francuzów z kolei gościł uśmiech, sprawiali wrażenie wyraźnie rozluźnionych.

Pierwszy set to zacięta walka punkt za punkt. Akcje wydawały się przeciągać w nieskończoność: atak, obrona, atak, obrona - i tak wielokrotnie. W pierwszej partii Polacy bronili dwa setbole. Wyszli z opresji po serwisie Bartosza Kurka. To właśnie do 21-letniego przyjmującego należało ostatnie słowo w pierwszym secie, który zakończył się wygraną biało-czerwonych 29:27.

W drugiej części meczu ożywienie do gry wniósł Michał Ruciak, który zmienił Kurka. Podopieczni Daniela Castellaniego zdołali odrobić początkowe straty i ze stanu 7:10 doprowadzili do 16:14. Później było już tylko lepiej. Biało-czerwoni wykonywali swoją pracę perfekcyjnie. Końcowy rezultat drugiego seta - 25:21.

W trzecim secie nasi siatkarze całkowicie się jednak pogubili. Przewaga Francuzów sięgała nawet dziesięciu punktów. Daniel Castellani brał czas, wprowadzał zmiany, próbował mobilizować zespół, ale trójkolorowi byli tym razem nie do zatrzymania. Wygrali tę partię do 16.

Czwarty set - na szczęście - należał już do biało-czerwonych. Od pierwszych piłek narzucili swój styl gry, agresywnie atakowali, skutecznie ustawiali blok i znakomicie bronili. Punkt na 26:24, po którym mogli świętować zwycięstwo, zdobył Piotr Gruszka.

Jako pierwszy złoty medal odebrał kapitan polskiej drużyny Paweł Zagumny. Założył koszulkę Sebastiana Świderskiego, nieobecnego na mistrzostwach z powodu kontuzji. Został on wybrany najlepszym rozgrywającym turnieju. Z kolei najstarszego zawodnika w polskiej drużynie - 32-letniego Piotra Gruszkę - uznano najbardziej wartościowym graczem mistrzostw.

Radość kibiców, zgromadzonych na stołecznym Placu Defilad, obserwował reporter RMF FM Mariusz Piekarski

Zarówno pojedynek o brązowy medal, w którym Bułgarzy zwyciężyli z Rosją, jak i wyczekany finał polsko-francuski kibice mogli obserwować na telebimach w centralnych punktach czterech polskich miast. W Warszawie wielki ekran pojawił się na Placu Defilad od strony Al. Jerozolimskich, a w Krakowie, Wrocławiu i Poznaniu na Rynkach Głównych. O ustawienie telebimów zadbał generalny sponsor polskiej siatkówki, operator sieci Plus GSM.

To pierwszy złoty medal mistrzostw Europy w historii polskiej, męskiej piłki siatkowej. Na podium Polacy stanęli po raz ostatni 26 lat temu. W 1983 roku w finale przegrali z reprezentacją ZSRR.

Drużyna pod wodzą Daniela Castellaniego ma na swoim koncie dziewiętnaście zwycięstw z rzędu. W Turcji na ich drodze stawali w fazie grupowej kolejno Francuzi, Niemcy (po 3:1) i Turcy (3:0). W drugiej rundzie pokonaliśmy Hiszpanów, Słowaków (po 3:2) i Greków (3:0). W półfinale biało-czerwoni spotkali się z Bułgarami (3:0), a w walce o złoto pokonali po raz kolejny trójkolorowych (3:1).

Polska:

Piotr Gruszka (23), Daniel Pliński (8), Paweł Zagumny (1), Bartosz Kurek (11), Michał Bąkiewicz (10), Marcin Możdżonek (7), Piotr Gacek (libero) oraz Michał Ruciak (5), Piotr Nowakowski, Paweł Woicki.

Francja:

Yannick Bazin (1), Antonin Rouzier (25), Romain Vadeleux (13), Stephane Antiga (14), Guillaume Samica (19), Olivier Kieffer (6), Hubert Henno (libero) oraz Edouard Rowlandson, Toafa Takaniko, Samuele Tuia, Jean-Philippe Sol.