We wtorek zakończyła się rywalizacja w grupach A-D Ligi Mistrzów. Do 1/8 finału awansowali tego dnia piłkarze Napoli oraz Benfiki, a wcześniej z tych grup grę w fazie pucharowej zapewniły sobie zespoły: Atletico, Bayernu, Barcelony, Manchesteru City, PSG i Arsenalu.

Piłkarze Napoli po końcowym gwizdku /PAP/EPA/MARIO CRUZ /PAP/EPA

Sytuacja w grupie B przed ostatnią kolejką była bardzo ciekawa. Napoli i Benfica Lizbona miały po osiem punktów, a trzecie Besiktas Stambuł siedem. W walce o awans nie liczyło się Dynamo Kijów, które z dorobkiem dwóch punktów zamykało tabelę.


Turecki zespół jadąc na Ukrainę wiedział, że zwycięstwo zapewni mu grę w fazie pucharowej. Przyjezdni, którzy wcześniej nie zaznali porażki, w Kijowie się jednak skompromitowali. Ulegli Dynamu aż 0:6 i kończyli mecz w dziewiątkę. Już do przerwy przegrywali 0:4. Bramki dla gospodarzy zdobyli kolejno: Artem Besedin, Andrij Jarmolenko z karnego, Witalij Bujalski, Derlis Gonzalez, Serhij Sydorczuk i Junior Moraes.

W Lizbonie prawdopodobnie wiedzieli o fatalnej grze Besiktasu. W obliczu jego porażki mecz w Portugalii decydował tylko o pierwszym miejscu w grupie. Napoli wygrało 2:1. Na gole Jose Callejona i Driesa Mertensa odpowiedział jedynie Raul Jimenez. W drużynie gości od 72. minuty grał Piotr Zieliński.

Z piątej bramki w tej edycji LM cieszył się Robert Lewandowski. Napastnik Bayernu Monachium pięknym strzałem z rzutu wolnego zapewnił swojej drużynie zwycięstwo nad Atletico Madryt 1:0. Hiszpanie już wcześniej jednak zapewnili sobie pierwsze miejsce w grupie D.

Lewandowski prawdopodobnie spodziewa się potomka. Po zdobyciu bramki zaprezentował wskazująca na to charakterystyczną "cieszynkę".

W drugim meczu w tej grupie PSV Eindhoven bezbramkowo zremisowało z FK Rostów i w 1/16 Ligi Europejskiej wystąpią Rosjanie.

Pierwsze miejsce w grupie A z rąk wypuścili piłkarze Paris Saint-Germain, którzy niespodziewanie u siebie zremisowali z Łudogorcem Razgrad 2:2. Francuski klub remis uratował dopiero w doliczonym przez sędziego czasie gry, kiedy trafił Angel di Maria. Wcześniej gola dla PSG zdobył Edinson Cavani, a w bułgarskiej drużynie, która zagra w LE, na listę strzelców wpisali się Virgil Misidjan i Wanderson.

Potknięcie paryżan wykorzystał Arsenak Londyn. Anglicy gładko pokonali na wyjeździe FC Basel 4:1. Trzy gole dla gości zdobył Lucas Perez, a jednego dołożył Alex Iwobi. Honorową bramkę dla Szwajcaraów strzelił Seydou Doumbia.

W grupie C zwycięstwo zgodne z planem odniosła Barcelona, która na Camp Nou wygrała z Borussią Moenchengladbach 4:0. Festiwal strzelecki rozpoczął Lionel Messi, a potem z hat-tricka cieszył się Arda Turan. Niemcom na pocieszenie pozostał występ w Lidze Europejskiej.

Drugie miejsce w tabeli zajął Manchester City. Na własnym stadionie zremisował z Celtikiem Glasgow 1:1. W czwartej minucie prowadzenie gościom dał Patrick Roberts, a w ósmej odpowiedział Kelechi Iheanacho.

W środę będzie rywalizowała m.in. Legia Warszawa, która w grupie F zagra na własnym stadionie ze Sportingiem Lizbona. Zwycięstwo da mistrzom Polski awans do LE.

Finał edycji 2016/17 LM odbędzie się 3 czerwca w walijskim Cardiff.