Dokładnie za miesiąc będziemy rozliczać kadrowiczów Adama Nawałki za mecz eliminacji do mistrzostw świata z Czarnogórą. Za trzy tygodnie piłkarze spotkają się w Warszawie na zgrupowaniu. Jak reprezentanci spisywali się w lutym? Większość potwierdziła formę, ale kilku ma w klubach kłopoty.

Robert Lewandowski //LENNART PREISS /PAP/EPA

Na początek kilka słów o Robercie Lewandowskim, bo w lutym nasz napastnik imponuje formą strzelecką. Strzelił pięć goli w Bundeslidze - trzy razy trafił HSV, raz z Herthą i raz z Schalke. Do tego dołożył bramkę w Lidze Mistrzów w pojedynku z Arsenalem Londyn (5:1). Gole Lewandowskiego splotły się z dobrymi wynikami drużyny, bo Bayern w mijającym miesiącu nie przegrał ani jednego spotkania. W kontekście pojedynku z Czarnogórą cieszy też powrót do gry napastnika Napoli Arkadiusza Milika. Widać, że forma jeszcze nie jest optymalna, ale wejście na boisko w meczach z Realem Madryt w Champions League oraz z Atalantą Bergamo i Chievo Verona w Serie A to dobry prognostyk dla selekcjonera. Jeśli chodzi o zdobywane bramki, to nieco zwolnił Łukasz Teodorczyk. W lutym tylko raz trafił w barwach Anderlechtu Bruksela w lidze belgijskiej. Do tego przyplątała się kontuzja mięśniowa.

Wróćmy jednak do Neapolu, bo tam dobrą formę sygnalizuje w ostatnich tygodniach Piotr Zieliński. W przegranym pojedynku z Realem nie błyszczał, ale w Serie A zdążył uzbierać w lutym 2 bramki i 2 asysty. Spośród naszych pomocników to najlepszy wynik w tym miesiącu. Dobrze, że w Hull City szybko odnalazł się Kamil Grosicki. "Turbo Grosik" zagrał już w trzech meczach swojej nowej drużyny - za każdym razem w wyjściowym składzie. Kłopotów z regularną grą w klubie nie ma też Paweł Wszołek z Queens Park Rangers. To może być ciekawa alternatywa do gry na skrzydle w meczu w Podgoricy. Szczególnie, że w lutym nadal w kratkę grał Jakub Błaszczykowski. W ostatnim meczu Wolfsburga wyszedł w podstawowym składzie, ale to jedyny taki przypadek w lutym. W pozostałych spotkaniach skrzydłowy uzbierał łącznie 45 minut. Teraz jego klub szuka nowego trenera. Pytanie, jaki wpływ będzie to miało na sytuację Błaszczykowskiego.

Formą błyszczą nasi obrońcy. Kamil Glik to lider AS Monaco pełną gęba. W lutym strzelił dwie bramki w lidze, a jego klub wygrał cztery spotkania i jedno zremisował. Krótko kontuzję pleców leczył Łukasz Piszczek. Opuścił jeden mecz Borussii Dortmund, ale poza tym grał w podstawowym składzie. Strzelił bramkę, dołożył do niej dwie asysty. Cztery mecze w pełnym wymiarze rozegrał w lutym Bartosz Bereszyński z Sampdorii Genua. We Włoszech z powodzeniem gra też Wojciech Szczęsny. W czterech meczach Seria A puścił dwa gole. AS Roma w tym miesiącu zdobyła komplet punktów.

Problemy? Oczywiście ich nie brakuje. Listę otwiera już tradycyjnie w tym sezonie Grzegorz Krychowiak, który przepadł w Paris Saint-Germain. Odkąd w styczniu nabawił się kontuzji kolana, ani razu nie usiadł już nawet na ławce rezerwowych i gra w rezerwach paryskiego klubu. Niewiele zmienia się także w sytuacji Bartosza Kapustki, choć w lutym i tak mógł się cieszyć, bo zadebiutował w pierwszym składzie Leicester City, grając w dwóch meczach Pucharu Anglii. Teraz w ekipie "Lisów" zmienia się trener i podobnie jak w przypadku Błaszczykowskiego może mieć to wpływ na pozycję naszego piłkarza w drużynie.  

Mały znak zapytania także przy Karolu Linettym. Luty rozpoczął od wyjściowego składu, ale w meczu z Bologną został zmieniony w przerwie. Sampdoria przegrywała, ale odwróciła losy spotkania. Od tego czasu Polak wchodzi na boisko z ławki. Trwa to już od trzech ligowych kolejek we Włoszech. Martwić może też sytuacja Macieja Rybusa. W Ligue 1 rozegrał pięć minut, a w Lidze Europy - jeden pełny mecz. Nasz obrońca w Olympique Lyon nie potrafi wywalczyć sobie miejsca w składzie. Z powodu kontuzji biodra miesiąc stracił za to defensor Girondins Bordeaux - Igor Lewczuk.

Nienajlepszy okres mają za sobą nasi bramkarze grający w Anglii. Artur Boruc puścił w lutym 9 bramek. AFC Bournemouth przegrało trzy spotkania i cały czas broni się przed spadkiem. Zresztą podobnie jak Swansea Łukasza Fabiańskiego, który raz zachował czyste konto. "Łabędzie" wygrały ważny w kontekście pozostania w lidze mecz z Leicester, ale poza tym Swansea przegrało dwa pojedynki, a Polak pięć razy wyciągał piłkę z siatki. Obaj zbierają zresztą ostatnio kiepskie noty.
(MRod)