"Nie było jeszcze tak, żeby od początku do końca wszystko poszło gładko. Ale taki jest sport, takie rzeczy mogą się zdarzać" - tak mówił Robert Kubica po zakończonym 72. Radzie Polski. Tuz przed metą w samochodzie rajdowca pękła opona. Ostatecznie Kubica ukończył wyścig na ósmy miejscu. Zawody wygrał Francuz Sebastien Ogier.

Maciej Jermakow: Co wydarzyło się na tym ostatnim odcinku specjalnym?

Robert Kubica: Złapaliśmy "kapcia" na prostej. Na szybkiej partii, na końcu prostej, przed dohamowaniem leżał kamień w koleinie i niestety przy tak dużej prędkości nie dało się go ominąć i uderzyliśmy tylną felgą -  pękła felga i opona.

Duże rozczarowanie? Bo miejsce jest takie, jaki był plan.

Pech Kubicy tuż przed metą. Polak przebił oponę

Robert Kubica ukończył 72. Rajd Polski na ósmym miejscu - Polak miał pecha i na ostatnim oesie złapał "kapcia". Rajd zwyciężył Francuz Sebastien Ogier. czytaj więcej

To nie chodzi o miejsce, tu chodzi o to, że tak naprawdę od dłuższego czasu jak nie ja, to coś... nie było jeszcze tak, żeby od początku do końca wszystko poszło gładko. Ale taki jest sport, takie rzeczy mogą się zdarzać. Szkoda, ponieważ dziś rano pojechaliśmy fajnie ten oes i teraz jechałem bardzo fajnie. Początek zacząłem dosyć spokojnie, ale weszliśmy w taką chudą partię i fajnie się jechało. Sądzę, że spokojnie byśmy się wybronili przed tym. Ale cóż - ważne, że przejechaliśmy solidny rajd, dobrym tempem, bez większych przygód i to jest najważniejsze.

To może dodać jakiejś pewności przed kolejnymi rajdami?

Każdego dnia coś tam się poprawia w aucie, jeśli chodzi o komfort jazdy, ponieważ on jest bardzo ważny. I tak naprawdę jedziemy na kolejny, bardzo szybki rajd - Rajd Finlandii. Tutaj specyfika rajdu jest nieco inna, ale jednak miejmy nadzieję, że też się uda pojechać szybkim, spokojnym rytmem, ponieważ Finlandia lubi być zdradliwa.

Polscy kibice dali takie pozytywnego kopa?

Na pewno bardzo fajnie, ponieważ było mnóstwo kibiców, na pewno też było mnóstwo pracy poza autem, nie tylko na oesach, ponieważ jednak dać wszystkim autografu lub fotki się nie da, ale staraliśmy się razem z Maćkiem wypełniać nasze obowiązki czy też zapotrzebowania kibiców jak najbardziej. Oczywiście w zasięgu naszych możliwości, ponieważ też przed startami nie jest łatwo, pomiędzy oesami trochę roboty z autem, trzeba się skoncentrować, po za tym upał dał się we znaki.

(abs)