To wielki dzień Roberta Kubicy; Polak debiutuje w Grand Prix Formuły 1. Jeszcze nigdy polski kierowca nie pojawił się w tych elitarnych wyścigach.

Robert to świetnie wytrenowany chłopak; niesamowity talent – mówi o debiutującym w Formule 1 Kubicy Tomasz Czopik były rajdowy mistrz Polski. Dostał szansę, na którą i on, i my wszyscy czekaliśmy.

Zawsze wiedziałem, że trafi do Formuły 1 - dodaje Tomasz Kuchar, kierowca rajdowy, a zarazem przyjaciel Kubicy. Co więcej, jestem święcie przekonany, że jeszcze w tym roku stanie na pudle.

Kciuki za Kubicę trzyma także aktualny rajdowy mistrz Polski Leszek Kuzaj. Robert robi właśnie drugi stopień w karierze. Niech stawia go rozważnie, aby było ich jak najwięcej.

Życzę Robertowi przede wszystkim, aby kibice, których nadzieje zawsze są bardzo rozbudzone, nie odwrócili od niego. Niekoniecznie musi być tak dobrze, jakby się mogło wydawać – mówi Michał Sołowow, zwycięzca Rajdu Rzeszowskiego. To jest trudny sport, a Robert jest młodym chłopakiem, który potrzebuje doświadczenia - dodaje. Ma natomiast ogromny potencjał i ogromny talent. I to się na pewno uda. Tylko my kibice musimy być po prostu cierpliwi.

Przed hurraoptymizmem przestrzega także Andrzej Borowczyk, komentator wyścigów Formuły 1. Nie liczmy na cuda. To w tym sporcie nie udaje się w pierwszym wyścigu. Takie rzeczy nie są możliwe - zaznacza.

Poza tym - jak dodaje - Robert nie dysponuje samochodem z absolutnej czołówki. Jego auto odbiega możliwościami od tych najlepszych. Nie można oczekiwać, że Robert w gorszym samochodzie absolutnie zniwelowałby tę przeszkodę i znajdzie się gdzieś z przodu (…) Życzę Robertowi, żeby był na mecie . Myślę, że jeżeli pojedzie równo, spokojnie, bez żadnych szaleństw, to miejsce zrobi się samo - stwierdza.

Robert Kubica wystartuje w wyścigu o Grand Prix Węgier Formuły 1 z 9. miejsca startowego. Niżej od polskiego kierowcy zostali sklasyfikowani Michael Schumacher i obecny mistrz świata - Fernando Alonso. Pole position wywalczył Kimi Raikkonen. czytaj więcej

Wyścig będzie trudny, ale jestem nastawiony pozytywnie - zapewniał wczoraj po kwalifikacjach Robert Kubica. Będę szczęśliwy, jeśli uda mi się ukończyć zawody i pokazać się z dobrej strony - mówił po kwalifikacjach Kubica. Jestem wobec siebie bardzo krytyczny, więc jeśli sam poczuję, że pojechałem dobrze, będzie to oznaczać rzeczywiście dobry występ - dodał.

We wczorajszych kwalifikacjach Polak uzyskał dziewiąty rezultat. Niżej od niego sklasyfikowano m.in. Michaela Schumachera czy obecnego mistrza świata - Fernanda Alonso. Gorzej wypadł także jego partner ze stajni BMW Sauber Nick Heidfeld. Byłem bardzo zaskoczony, że pojechałem szybciej od Nicka Heidfelda. To nie było łatwe - stwierdził Kubica.

Od gokartów do Formuły 1

Robert Kubica zaczynał jazdę na gokartach, dziś wystartuje w wyścigu o Grand Prix Formuły 1. Aby zajść tak wysoko, trenował od 10. roku życia. Jest bardzo silny psychicznie, prasa zachodnia już nadała mu przydomek "Killer". Jazda przy takich prędkościach wymaga opanowania. Przekonaliśmy się o tym, prosząc naszą szczecińską reporterkę Anetę Goduńską, by zasiadła za kierownicą - na razie gokarta: