Kostaryka będzie trzecim i ostatnim przeciwnikiem, z jakim Polska rozegra mecz w fazie grupowej mistrzostw świata. Kraj, o którym mówi się, że "nogami" stoi w Ameryce Środkowej a "głową" w Europie, poznacie bliżej dzięki RMF FM.

Piłka nożna jest nieodłącznym elementem miejscowego folkloru. Prowizoryczne boiska można spotkać w niemal każdej wiosce. Przeszkadza tylko pogoda i częste opady deszczu – w związku z tym wykształciła się specyficzna odmiana futbolu. Mowa o „cinco”, czyli grze w pięcioosobowych zespołach, w zadaszonych halach. Jak działa ten mechanizm, sprawdzał Jan Mikruta:

Kibice równie chętnie jak do piłki, zasiadają do telewizorów, by oglądać mecze swoich idoli. Z całej siły dopingują reprezentację Kostaryki przed jej występem na mundialu, ale nie wierzą, by udało się jej wyjść z grupy. Wysoko oceniają bowiem siłę rywali, także Polaków. Specjalny wysłannik RMF FM, Jan Mikruta, przekonał się, że Polacco – po hiszpańsku Polak – w Kostaryce oznacza coś więcej niż tylko narodowość. Posłuchaj:

Drużyna Kostaryki jest już gotowa na mundial – zapewnia Hermes Navarro Vargas, szef Kostarykańskiej Federacji Futbolowej. Jednocześnie przyznaje, że wysoka forma piłkarzy pozwala mu marzyć o finale. O zwycięstwie nad Polakami jest niemal przekonany. czytaj więcej

W swoją drużynę wierzy jednak szef Kostarykańskiej Federacji Futbolowej. Wg niego piłkarze są w świetnej formie i z pewnością uda się powalczyć o finał. Skąd ten optymizm? Kostaryka ma specjalny plan przygotowań. Jego tajniki poznał nasz wysłannik Jan Mikruta:

Ale zawsze w razie porażki można kibicować Brazylii…

Kostaryka, oprócz piłkarzy w finałach mistrzostw świata, może się pochwalić także piękną, nieokiełznaną przyrodą. Zwana „klejnotem Ameryki”, zadziwia kolorystyką i nieprzebranymi pokładami zadowolenia, jakie promieniuje z jej mieszkańców. Wszystko to uchwycił w swym obiektywie nasz specjalny wysłannik.

Bajeczna przyroda i niezwykłe zwierzęta – tak opisywana jest Kostaryka w turystycznych folderach. Tropiki to jednak nie tylko wspaniała pogoda. W Kostaryce bardzo często pada ulewny deszcz. Przekonał się o tym na własnej skórze nasz wysłannik. Posłuchaj jego relacji: