"Robert robi dobrą robotę dla naszej dyscypliny" - przyznaje rajdowy mistrz Europy Kajetan Kajetanowicz. Kubica wciąż nie wie, czy będzie rywalizował w WRC w przyszłym sezonie. Jednak zdaniem Kajetanowicza, rajdy sporo stracą jeśli krakowianina zabraknie na trasach w przyszłym sezonie.

Robert Kubica /Tomasz Waszczuk /PAP

Zdecydowanie Robert jest postacią, której potrzebujemy. On robi świetną robotę dla rajdów w Polsce, ale też tych zagranicznych. To barwna postać, szybki kierowca, który jednak nie zawsze ma szczęście - powiedział Kajetanowicz. Kubica w ubiegłym sezonie jeździł we własnym zespole i jego auto bardzo często nie wytrzymywało trudów rajdu. Nie wiadomo jednak, czy Polak zmieni barwy i czy w ogóle zostanie w rajdowych mistrzostwach świata na przyszły sezon, bo największe zespoły fabryczne mają obsadzone już praktycznie wszystkie samochody. Wolnych miejsc nie ma w Hyundaiu i Volkswagenie, Citroen natomiast w ogóle zrezygnował na rok ze startów w WRC. Ewentualne miejsce dla Kubicy może się znaleźć tylko w M-sporcie (zespół "półfabryczny").

Kajetanowicz jest przekonany, że władze cyklu mistrzostw świata powinny zrobić wszystko, by Kubica nie odszedł z WRC, bo widać, że obecność Polaka w tej dyscyplinie bardzo jej pomaga.

Jest lepiej. Nawet w mistrzostwach Europy, gdzie ja startowałem, to też było widoczne. Najwięcej odwiedzin strony internetowej było właśnie z Polski. Relacje w telewizji też cieszyły się dużą popularnością. W Mistrzostwach Świata jest taka sama sytuacja - zdradził Kajetanowicz, który przyznał, że mocno kibicuje Kubicy: "On ma trochę inne cele niż ja, bo i względem jego osoby są inne oczekiwania. Trzymam kciuki, żeby ten pech się skończył, żeby w końcu miał on możliwość wykorzystania swojego doświadczenia na sto procent, on na to zasłużył. Oczywiście błędy się zdarzają, ale chcąc walczyć z najlepszymi, to się zdarza. Cały rajdowy światek mu kibicuje".

Kubica ma jednak coraz mniej czasu na podjęcie decyzji. Pierwszy rajd nowego sezonu, Rajd Monte Carlo startuje już 22 stycznia.

(abs)