Rosyjscy hakerzy z grupy Fancy Bears wykradli i opublikowali kolejny pakiet dokumentów z danymi nt. stosowania przez sportowców substancji z listy zakazanych - taką informację potwierdziła Światowa Agencja Antydopingowa (WADA). Materiały dotyczą 25 zawodników. Jest wśród nich polska wioślarka Natalia Madaj, która na igrzyskach w Rio de Janeiro wywalczyła w parze z Magdaleną Fularczyk-Kozłowską złoty medal. Z datowanego na maj 2014 roku dokumentu wynika, że wioślarka dostała w pewnym okresie zgodę na terapeutyczne stosowanie środka z listy niedozwolonych substancji. Chodziło o mannitol, który ma działanie przeciwobrzękowe. Jak wyjaśniła sama zawodniczka, stało się tak w związku z urazem oka, którego nabawiła się w czasie treningu.

Polskie wioślarki Natalia Madaj i Magdalena Fularczyk-Kozłowska ze złotymi medalami igrzysk w Rio de Janeiro, witane po powrocie do kraju na lotnisku Chopina w Warszawie (17 sierpnia) /Leszek Szymański /PAP

Sytuacja, którą opisuje dokument z moim nazwiskiem, miała miejsce w 2014 roku. Na jednym z treningów dostałam piłką w oko i myślałam, że mi ono wypłynęło. Okazało się, że miałam wylew wewnętrzny, nic nie widziałam i prawie tydzień leżałam w szpitalu. Lekarze podali mi w kroplówce lek, który nazywa się mannitol. To środek obniżający ciśnienie śródczaszkowe i śródgałkowe. Dzięki temu mogłam odzyskać wzrok i powstrzymać, a potem wyleczyć wylew z oka - wyjaśniła Madaj.

Jak podkreśliła, "cała sytuacja została zgłoszona do związku, ale przede wszystkim do Światowej Agencji Antydopingowej, i dokument, który opublikowali hakerzy, jest właśnie tego potwierdzeniem". Nigdy nie brałam żadnych innych środków - dodała.

ZOBACZ DOKUMENT dot. NATALII MADAJ, opublikowany przez Fancy Bears.

Poza Madaj opublikowane przez Fancy Bears dokumenty dotyczą również zawodników z USA, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Czech, Danii, Rumunii i Rosji.

Wynika z nich m.in., że zgodę na stosowanie środka z listy substancji zabronionych otrzymał brytyjski kolarz Chris Froome. Chodziło o prednizolon, mający działanie przeciwzapalne, immunosupresyjne i przeciwalergiczne. Trzy dokumenty dot. Froome'a pochodzą z 2014 roku, jeden z 2013.

Inną zawodniczką, wymienioną w drugim już pakiecie dokumentów ujawnionym przez Fancy Bears, jest czeska tenisistka Petra Kvitova. Ona z kolei dostała zgodę na stosowanie środków ułatwiających oddychanie: albuterolu (dokument z września 2009 roku) i formoterolu (pisma z października 2009 i stycznia 2010).

WADA: To odwet za walkę z dopingiem w Rosji

WADA podkreśliła w oświadczeniu, że uważa ataki Fancy Bears za odwet za prowadzone przez nią śledztwa ws. finansowanego przez państwo systemu dopingu w Rosji.

Potępiamy tę kryminalną działalność i poprosiliśmy rosyjski rząd, by zrobił wszystko, co w jego mocy, by ją powstrzymać - zaznaczył dyrektor generalny agencji Olivier Niggli.

Powtarzane ataki hakerskie wywodzące się z Rosji poważnie podkopują pracę na rzecz odbudowania programu antydopingowego w Rosji - dodał.

We wcześniejszym pakiecie m.in. siostry Williams i 19-letnia multimedalistka z Rio

Wcześniej w tym tygodniu Fancy Bears opublikowali pierwszy pakiet dokumentów, a znajdowały się wśród nich pisma dotyczące m.in. utytułowanych tenisistek - sióstr Sereny i Venus Williams, 19-letniej gimnastyczki Simone Biles, która wywalczyła w Rio pięć medali - cztery złote i jeden brązowy, oraz innej amerykańskiej zawodniczki - koszykarki Eleny Delle Donne, członkini drużyny, która w Brazylii zdobyła mistrzostwo olimpijskie. Również z tych dokumentów wynikało, że w pewnym okresie zawodniczki te miały przyzwolenie na stosowanie środków znajdujących się na liście substancji zabronionych.

Venus Williams, Biles i Delle Donne odniosły się już do sprawy za pośrednictwem portali społecznościowych. Zwróciły uwagę, że zmagają się z chorobami i schorzeniami, które wymagają leczenia, i w związku z tym otrzymały - zgodnie z przepisami - pozwolenie na przyjmowanie określonych środków.

(edbie)