Trzy ekipy - Lotus, Sauber oraz Sahara Force India - mogą zbojkotować wyścig Formuły 1 o Grand Prix USA. Powodem są wielkie dysproporcje finansowe między zespołami uczestniczącymi w mistrzostwach świata.

Grzegorz Możdżyński : W Formule 1 są ogromne dysproporcje finansowe

"Najwięksi dostają najwięcej, tak było zawsze w Formule 1 i nie ma powodu by to zmieniać" - mówi Grzegorz Możdżyński z magazynu F1 Racing. "Chciałbym, żeby najmocniejsze zespoły wystawiały po trzy bolidy kosztem gorzej zorganizowanych teamów" - dodaje w rozmowie z... czytaj więcej

W piątek podczas konferencji prasowej padł argument, że władze Formuły 1 powinny rozważyć wprowadzenie limitów wydatków albo podjąć inne kroki, aby zespoły z mniejszymi budżetami mogły przetrwać. Według agencji Associated Press wczoraj trzy ekipy prowadziły już rozmowy na temat bojkotu zawodów na torze w Austin. W ramach protestu zespoły albo odmówią startu, albo ich bolidy zjadą do boksów technicznych po pierwszym okrążeniu.

O takiej możliwości protestu wspomniał przedstawiciel Sahara Force India Bob Fernley. Reprezentanci pozostałych zespołów odmówili komentarza.

Ze startu w Grand Prix USA zrezygnowały wcześniej borykające się z problemami finansowymi teamy Marussia i Caterham. W ten sposób w sobotnich kwalifikacjach wystartowało tylko 18 bolidów, najmniej od dziewięciu lat.

Kwalifikacje wygrał Niemiec Nico Rosberg (Mercedes GP), który z pierwszego pola wystartuje po raz dziewiąty w tym sezonie. Wyścig rozpocznie się o godz. 21 czasu polskiego.