Robert Kubica z teamu BMW-Sauber uzyskał siódmy czas pierwszego treningu przed niedzielnym wyścigiem o Grand Prix Australii. Podczas drugiej piątkowej sesji na torze Albert Park w Melbourne polski kierowca był 15. Wyścig na Antypodach rozpocznie rywalizację mistrzostw świata Formuły 1.

Przed południem najlepiej spisywał się broniący tytułu mistrza świata Fin Kimi Raikkonen, uzyskując czas 1.26,461. Kierowca Ferrari, który przed rokiem wygrał GP Australii, wyprzedził Brytyjczyka Lewisa Hamiltona z McLaren-Mercedes -1.26,948 oraz kolegę z zespołu Brazylijczyka Felipe Massę - 1.26,958.

Podczas, kiedy niemal wszyscy z czołówki przejechali około 23-25 okrążeń toru, Kubica pokonał ich tylko 12. Mimo to uzyskał siódmy czas treningu 1.28,579. Słabiej wypadł jego partner z BMW-Sauber Niemiec Nick Heidfeld, który podczas najlepszej z siedmiu swoich rund uzyskał wynik 1.29,561. Nie udało się ominąć problemów technicznych, bowiem Heidfeld nieoczekiwanie po wyjściu z jednego z zakrętów gwałtownie zwolnił i stanął na poboczu.

W niedzielę na torze Albert Park w Melbourne odbędzie się pierwszy tegoroczny wyścig o Grand Prix Formuły 1. Kierowcy w ciągu 58 okrążeń będą mieli do pokonania dystans 307,574 kilometrów. czytaj więcej

Podczas drugiej sesji treningowej najlepszy czas, 1.26,559, odnotował Hamilton. Tuż za nim znalazł się Australijczyk Mark Webber z Red Bull-Renault - 1.27,473, a ponownie trzeci był Massa - 1.27,640. Raikkonen tym razem zajął szóste miejsce - 1.28,208, a kierowcy znaleźli się na dalszych pozycjach: 12. był Heidfeld - 1.28,731, a 15. Kubica - 1.28,860.