Lech Poznań po raz siódmy w historii został mistrzem kraju. Mistrzostwo świętowało w Poznaniu na Placu Mickiewicza ponad 30 tysięcy kibiców. Tuż przed godziną 23 dołączyli do nich również piłkarze.

Piłkarze Lecha Poznań po raz siódmy zostali mistrzami Polski. W niedzielnym meczu 37. kolejki zremisowali u siebie z Wisłą Kraków 0:0. Drugie miejsce, mimo wygranej w Warszawie 2:0 z Górnikiem Zabrze, zajęła Legia - najlepsza w dwóch poprzednich sezonach. czytaj więcej

Wczoraj Lechici, dzięki remisowi z Wisłą Kraków (0:0), zdobyli mistrzostwo Polski. Piłkarze po zakończeniu meczu odkrytym autobusem przejechali przez miasto.

Poznaniacy z okazałym pucharem za mistrzostwo Polski zaprezentowali się na balkonie auli Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w specjalnie przygotowanych koszulkach z napisem "Lech Poznań mistrz Polski 2015".

Na fetę przybył także prezydent miasta Jacek Jaśkowiak, który osobiście pogratulował zawodnikom i trenerowi Maciejowi Skorży. To, co pan zrobił, z takim budżetem to niesamowite. I to nawet nie tylko punktu widzenia sportowego. Szczerze panu gratuluję – powiedział Jaśkowiak.

Skorża z kolei dziękował za wsparcie przez cały sezon fanom "Kolejorza". 

To mistrzostwo to przede wszystkim ogromna zasługa trenera Skorży i to jemu należą się największe podziękowania i gratulacje. Myślę jednak, że my, jako drużyna, również pokazaliśmy charakter i udowodniliśmy niektórym, że należy nam się coś więcej niż tylko drugie miejsce - podkreślił obrońca Lecha Tomasz Kędziora.

Jak przyznał, przed meczem z Wisłą w zespole czuć było ogromne emocje.

W nasze szeregi wkradł się również stres, ponieważ to było spotkanie decydujące o mistrzowskim tytule. Na szczęście do ostatnich minut zachowaliśmy zimne głowy i zremisowaliśmy, dzięki czemu triumfowaliśmy w lidze -  zaznaczył.

Feta z udziałem piłkarzy zakończyła się po niespełna godzinie.

(mpw)