Wloch Ferdinando de Giorgi został nowym selekcjonerem polskich siatkarzy.

Ferdinando De Giorgi /Adam Warżawa (PAP) /PAP

Decyzja Polskiego Związku dot. nowego trenera została podjęta jednogłośnie. Ma on pracować z kadrą do 2020 roku.

55-letni szkoleniowiec po raz pierwszy w karierze będzie prowadzić drużynę narodową. Pierwszym poważnym sprawdzianem będą przyszłoroczne mistrzostwa Europy, które w dniach 23 sierpnia - 3 września odbędą się w Polsce.

Związek poszukiwanie trenera rozpoczął po igrzyskach w Rio de Janeiro, gdzie biało-czerwoni odpadli w ćwierćfinale. De Giorgi zastąpi Stephane'a Antigę, który od maja poprowadzi Kanadyjczyków. Pod wodzą Francuza Polacy wywalczyli w 2014 roku mistrzostwo świata.


PZPS ogłosił konkurs i czekał na zgłoszenia. Chęć objęcia kadry deklarowało 16 szkoleniowców. Związek postawił jednak kilka warunków, w tym m.in. stworzenie polskiego sztabu i zakaz pracy w klubie. W finałowej trójce znaleźli się De Giorgi, Bułgar Radostin Stojczew i Włoch Mauro Berruto. Ostatecznie komisja ds. wyboru trenera, której przewodniczącym był prezes związku Jacek Kasprzyk, a zasiadali w niej także m.in. Paweł Papke i Włodzimierz Sadalski, zarekomendowała zarządowi De Giorgiego.

Włoch obecnie pracuje w Zaksie Kędzierzyn-Koźle, a do Polski ściągnął go w 2015 roku Sebastian Świderski. Obecny prezes klubu doskonale go znał, ponieważ był jego podopiecznym, gdy sam grał w Lube Banca Marche Macerata. Nowy kontrakt pozwala de Giorgiemu na prowadzenie ekipy mistrza Polski do końca sezonu. Później ma się zająć już wyłącznie pracą z reprezentacją.

Na czwartek zaplanowana jest pierwsza konferencja prasowa z nowym szkoleniowcem.