Polacy w środę przegrali w Budapeszcie z Wielką Brytanią 3:5 (1:2, 2:0, 0:3) w swoim trzecim występie w mistrzostwach świata Dywizji 1A w hokeju na lodzie. Wcześniej biało-czerwoni ulegli Włochom 1:3 i pokonali Słoweńców 4:2.

Po poniedziałkowym zwycięstwie nad Słowenią wydawało się, że Polacy złapali właściwy rytm i będą się jeszcze liczyć w walce o awans do elity. Tymczasem po bardzo słabej trzeciej tercji ulegli Wyspiarzom i teraz swoją uwagę będą musieli skoncentrować na rywalizacji o utrzymanie się w grupie. 

Spotkanie lepiej zaczęli Brytyjczycy, którym prowadzenie już w czwartej minucie dał Brett Perlini. Polacy wyrównali w 13. za sprawą Pawła Droni, ale na pierwszą przerwę w lepszych nastrojach zjeżdżał beniaminek, bowiem na listę strzelców wpisał się Colin Shields.
Druga tercja była popisem Polaków. W obronie grali czujnie, a z goli cieszyli się Damian Kapica i Krzysztof Zapała. Tuż przed jej zakończeniem Kapica mógł podwyższyć, jednak nie wykorzystał rzutu karnego. 

W ostatniej odsłonie "biało-czerwoni" zawiedli. Brytyjczycy wyrównali w 45. minucie dzięki trafieniu Brendana Brooksa, a 90 sekund później Polacy doprowadzili do sytuacji, w której musieli grać we trzech przeciwko pięciu rywalom, gdyż na ławkę kar powędrowali Bartłomiej Neupauer i Krystian Dziubiński.

Brytyjczycy takiej okazji nie zmarnowali i prowadzenie zapewnił im Ben O'Connor. Podopieczni trenera Teda Nolana starali się atakować, ale dogodnej okazji nie byli w stanie stworzyć. W końcówce golem do pustej bramki wynik ustalił Jonathan Phillips.

Wcześniej w środę Włochy pokonały Kazachstan 3:0, a o godzinie 19.30 Węgry zagrają ze Słowenią. Kolejnymi rywalami biało-czerwonych w czwartek będą gospodarze. 

Dwie najlepsze drużyny awansują do elity. Najsłabsza spadnie do Dywizji 1B.

Polska - Wielka Brytania 3:5 (1:2, 2:0, 0:3)

Bramki: dla Polski - Paweł Dronia (13), Damian Kapica (24), Krzysztof Zapała (30); dla Wielkiej Brytanii - Brett Perlini (4), Colin Shields (19), Brendan Brooks (45), Ben O'Connor (47), Jonathan Phillips (60).


(nm)