Pogoń Szczecin pokonała 4:2 w Niecieczy Bruk-Bet Termalikę w meczu 28. kolejki piłkarskiej ekstraklasy. Dla gospodarzy była to trzecia kolejna porażka.

Zawodnik Bruk-Bet Termaliki Nieciecza Łukasz Piątek (L) i Jakub Piotrowski z Pogoni Szczecin /Stanisław Rozpędzik /PAP

Spotkanie rozgrywane było w trudnych warunkach, przy kilkustopniowym mrozie i prószącym śniegu. Mimo to mecz stał na niezłym poziomie i dostarczył sporo emocji.

Początkowo nieco lepsze wrażenie sprawiali goście i w 22. minucie objęli prowadzenie. Spas Delew wykonywał rzut wolny z około 20 metrów i efektownym strzałem w górny róg pokonał Jana Muchę.

Strata gola nie załamała miejscowych, którzy grali agresywnie w środku pola i starali się wykorzystać błędy w ustawieniu obrony rywala. W 30. minucie Martin Mikovic podał w pole karne do Romana Gergela, a ten pewnym strzałem doprowadził do wyrównania. Za moment kolejnego gola, po akcji Gergela, mógł strzelić Vladislavs Gutkovskis, lecz nie trafił w bramkę.

Bardzo aktywny Gergel w 39. minucie posłał długie, precyzyjne podanie do Szymona Pawłowskiego. Skrzydłowy Bruk-Betu znalazł się w sytuacji sam na sam z Łukaszem Załuską i nie zmarnował szansy.

Szczecinianie sprawiali wrażenie oszołomionych takim obrotem sprawy i za moment mogli przegrywać 1:3. Tym razem sama przed Załuską znalazł się Gergel. Już minął bramkarza Pogoni, ale piłkę po jego strzale z linii bramkowej wybił Rafał Murawski.

Po przerwie role na boisku odwróciły się. To Pogoń narzuciła swoje warunki gry, a Bruk-Bet w niczym nie przypominał nieźle funkcjonującej drużyny z pierwszej połowy.

W 54. minucie Ricardo Nunes dośrodkował z rzutu wolnego, a Lasza Dwali strzałem głową doprowadził do remisu. Pogoń poszła za ciosem i szybko objęła prowadzenie. Na listę strzelców ponownie wpisał się Dwali. Tym razem Gruzin posłał z bliska piłkę do siatki po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.

W 66. minucie gospodarze wreszcie przeprowadzili składną akcję po zmianie stron. Vlastimir Jovanovic podał do Pawłowskiego, ten znalazł się sam przed Załuską, lecz strzelił zbyt lekko i bramkarz Pogoni nie miał problemów ze złapaniem piłki.

Dziesięć minut przed końcem losy meczu rozstrzygnęły się. Delew przejął piłkę w polu karnym i mocnym strzałem zdobył swoją drugą bramkę w tym spotkaniu.

Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Pogoń Szczecin 2:4 (2:1)

Bramki: 0:1 Spas Delew (22-wolny), 1:1 Roman Gergel (30), 2:1 Szymon Pawłowski (36), 2:2 Lasza Dwali (54-głową), 2:3 Lasza Dwali (59), 2:4 Spas Delew (80).

Żółta kartka - Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Rafał Grzelak, Łukasz Piątek. Pogoń Szczecin: Jakub Piotrowski, Kamil Drygas, Łukasz Załuska.

Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork). Widzów 1 253.

Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Jan Mucha - Bartosz Szeliga, Mateusz Kupczak, Rafał Grzelak, Martin Mikovic (78. Bartosz Śpiączka) - Vlastimir Jovanovic, Łukasz Piątek, Roman Gergel, Samuel Stefanik (68. Gabriel Iancu), Szymon Pawłowski (68. David Guba) - Vladislavs Gutkovskis.

Pogoń Szczecin: Łukasz Załuska - Cornel Rapa, Jarosław Fojut (86. Sebastian Rudol), Lasza Dwali, Ricardo Nunes - Spas Delew, Jakub Piotrowski, Kamil Drygas, Rafał Murawski (68. Tomasz Hołota), Hubert Matynia (53. Łukasz Zwoliński) - Morten Rasmussen.

(mn)