Piłkarze Legii Warszawa pokonali na własnym boisku Cracovię 4:0 (3:0). Bramki w pierwszej połowie strzelili Aleksandar Prijovic, Michał Kucharczyk, Nemanja Nikolic, a po przerwie wynik spotkania ustalił Kasper Hamalainen.

Zawodnicy Legii Warszawa cieszą się ze zwycięstwa, podczas meczu Ekstraklasy piłkarzy przeciwko Cracovii, 22 bm. w Warszawie. /PAP/Bartłomiej Zborowski /PAP

Legia Warszawa - Cracovia Kraków 4:0 (3:0).

Bramki: 1:0 Aleksandar Prijovic (7), 2:0 Michał Kucharczyk (25), 3:0 Nemanja Nikolic (33-głową), 4:0 Kasper Hamalainen (77).

Żółta kartka - Legia Warszawa: Tomasz Jodłowiec. Cracovia Kraków: Bartosz Kapustka, Deleu.

Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork). Widzów 24 061.

Legia Warszawa: Arkadiusz Malarz - Artur Jędrzejczyk, Igor Lewczuk, Jakub Rzeźniczak, Adam Hlousek (87. Tomasz Brzyski) - Guilherme, Ondrej Duda, Ariel Borysiuk, Michał Kucharczyk - Aleksandar Prijovic (81. Tomasz Jodłowiec), Nemanja Nikolic (72. Kasper Hamalainen).

Cracovia Kraków: Grzegorz Sandomierski - Deleu (46. Łukasz Zejdler), Florin Bejan, Hubert Wołąkiewicz, Jakub Wójcicki - Erik Jendrisek, Miroslav Covilo, Mateusz Cetnarski, Bartosz Kapustka, Mateusz Wdowiak (46. Piotr Polczak) - Tomas Vestenicky (85. Przemysław Pyrdek)

Gospodarze dobrze rozpoczęli spotkanie, bo objęli prowadzenie już w siódmej minucie. Grzegorza Sandomierskiego strzałem z ostrego kąta pokonał Prijovic. Goście mieli jednak sporo pretensji do arbitra Jarosława Przybyła i reklamowali faul Szwajcara przy przyjęciu piłki na jednym z obrońców Cracovii.

Chwilę później mogło być już 2:0, ale piłka po strzale z dystansu Nemanji Nikolica trafiła w poprzeczkę. Goście nie zamierzali się jednak poddawać, bo kilka minut później mogli wyrównać. Doskonałą okazję miał Mateusz Cetnarski, ale jego strzał z około siedmiu metrów był zbyt lekki i z trudem obronił go Arkadiusz Malarz. Aktywny w zespole "Pasów" był w pierwszej połowie Bartosz Kapustka.

W 25. minucie podopieczni Stanisława Czerczesowa prowadzili już 2:0. Na strzał z dystansu zdecydował się Michał Kucharczyk. Piłka odbiła się od Miroslava Covilo i przelobowała zdezorientowanego Sandomierskiego.

Po stracie drugiej bramki goście wyraźnie się pogubili. Sześć minut później powinno być 3:0. Po kontrataku Ondrej Duda podał do niepilnowanego w polu karnym Nikolica, ale ten będąc kilka metrów przed bramką nie opanował piłki. Do bramki trafił natomiast w 33. minucie, kiedy to po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Guilherme musnął piłkę głową. Przed zejściem do szatni reprezentant Węgier mógł strzelić swoją drugą bramkę w tym meczu, ale w dogodnej sytuacji przestrzelił.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Bliski pokonania bramkarza "Pasów" bezpośrednio z rzutu wolnego był Guilherme. Nieskuteczny przy dobitce był także Adam Hlousek.

Gospodarze kontrolowali przebieg spotkania i czekali na dogodne okazje, aby podwyższyć wynik. Goście natomiast nie potrafili poważniej zagrozić bramce Malarza.

W 77. minucie pierwszego gola w barwach Legii strzelił Kasper Hamalainen, który kilka minut wcześniej zastąpił Nikolica. Przy trafieniu Fina asystę głową zaliczył Prijovic. Tym samym Hamalainen ustalił wynik spotkania. Gospodarze efektownie wygrali 4:0.

(mn)