Brytyjskie media pozytywnie przyjęły pierwszy zimowy transfer Arsenalu Londyn - sprowadzenie z Legii Warszawa młodego pomocnika Krystiana Bielika. Zdaniem ekspertów, polski piłkarz ma zadatki, by zostać zawodnikiem na miarę legendy "Kanonierów" Patricka Vieiry. Porównują go także do Nicolasa Anelki czy Cesca Fabregasa.

Najwięcej miejsca transferowi poświęcił "Daily Mirror", którego ekspert Ryan Hubbard porównał Polaka do byłego kapitana "Kanonierów". Zwraca on uwagę na warunki fizyczne Bielika i stosunkowo rzadko towarzyszącą im umiejętność długich przerzutów piłki, które nasuwają skojarzenia z francuskim pomocnikiem.

Bielik długo poczeka na debiut w Arsenalu. Wenger: Jest kompletnie nieprzygotowany

"On dopiero przyjechał z Polski i jest kompletnie nieprzygotowany" - przyznał menedżer Arsenalu Londyn Arsene Wenger, mówiąc o Krystianie Bieliku. Francuz podkreślił, że młody polski pomocnik na razie nie może liczyć na debiut w jego drużynie. Bielik w przerwie zimowej przeniósł się do... czytaj więcej

Na tym jednak podobieństwa się nie kończą, bowiem główną siłą młodego pomocnika wydaje się być umiejętność kontrolowania tempa gry z pozycji tuż przed linią obrony - uważa Hubbard. Zwraca również uwagę na dojrzałość piłkarską Bielika, która pozwala mu unikać prostych błędów.

Brytyjskie media porównują też młodego Polaka do innych nastolatków sprowadzonych przez Arsene'a Wengera do Arsenalu, jak choćby Nicolasa Anelki, Cesca Fabregasa czy Aarona Ramsaya. Zaznaczają przy tym, że francuski menedżer nie boi się stawiać na młodych zawodników i tu wróżą szansę dla Bielika na szybkie wejście do pierwszego zespołu.

"Pozytywne zaskoczenie"

17-letniego Polaka chwali również sam Wenger. W piątkowej wypowiedzi dla klubowej telewizji potwierdził, że już pierwsze zajęcia pokazują ogromny potencjał Bielika. Biorąc pod uwagę jego wiek, jest to oczywiście transfer pod kątem przyszłości. Bądźmy jednak przygotowani na pozytywne zaskoczenie. Pierwsze wnioski po treningach są bowiem bardzo pozytywne - zaznaczył.

Podkreślił przy tym, że w związku z przerwą zimową w rozgrywkach polskiej ligi, Bielik ma zaległości fizyczne i stąd nie jest uwzględniany przy ustalaniu kadry na najbliższe mecze. Według niego, zawodnik na pewno nie zadebiutuje w pierwszym zespole w ciągu najbliższych trzech tygodni.

(MRod)