Jak poinformowali hiszpańscy dziennikarze, FC Barcelona złożyła intratną propozycję Celcie Vigo, która w środę zmierzy się z Realem Madryt w zaległym meczu Primera Division.

Piłkarze Barcelony /ALEJANDRO GARCIA /PAP/EPA

Informacje mają pochodzić z otoczenia galicyjskiej drużyny. Dziennikarz Eduardo Inda powiedział, że "Barca" zaoferowała Celcie "trzy miliony powodów", żeby wygrać z Realem. Słowo "powód" zostało użyte nie przez przypadek - chodzi o uniknięcie ewentualnych pozwów sądowych za oskarżenie o oferowanie łapówki.

Warto zaznaczyć,  że tego typu praktyki są na Półwyspie Iberyjskim znane od lat. Choć w 2010 roku zmieniono hiszpańskie prawo i zakazano takich posunięć, kluby i tak notorycznie łamią przepisy. Przed rokiem andaluzyjskie i katalońskie media podawały, że Real chciał przelać na konto Granady pewną sumę pieniędzy za urwanie punktów Barcelonie w ostatniej kolejce, co mogłoby dać mistrzowski tytuł "Królewskim".

W tabeli ligi hiszpańskiej Barcelona ma tyle samo punktów co Real, ale "Los Blancos" mają jeden mecz zaległy. W środę zagrają z Celtą, która nie ma już na nic szans. Potknięcie drużyny z Madrytu jest jednak koniecznie, jeśli FC Barcelona chce jeszcze myśleć o mistrzowskim tytule

Co ciekawe - jeśli Real wygra z Celtą Vigo, to madrytczycy zmierzą się na koniec sezonu z Malagą, która za zdobycie przez "Królewskich" mistrzostwa dostanie dodatkowe pieniądze. Wszystko za sprawą Isco. Hiszpan w 2013 roku przeszedł z Malagi do Realu, a w jego kontrakcie widnieje zapis o premii dla byłego klubu w przypadku wygrania przez zespół z Madrytu ligi.

Real na tytuł mistrza Hiszpanii czeka od 2012 roku.

(az)