Prezydenci Gdańska, Gdyni i Sopotu protestują przeciwko dewastacji lasów i apelują do społeczników o nagłośnianie tej sytuacji i o pisanie listów do osób zarządzającymi lasami. To po tym jak Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych zdecydowała o nieprzedłużeniu certyfikatu, który między innymi zapobiega nadmiernemu wycinaniu drzew na terenach lasów i parków.

Samorządowcy informują o rezygnacji przez dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych, Bartłomieja Obajtka z międzynarodowego certyfikatu FSC, który chroni między innymi przed nadmierną wycinką lasów i parków. 

Prezydent Sopotu mówi o decyzjach, które podejmowała wcześniej dyrekcja,  np.  o zamknięciu lasów dla spacerowiczów w trakcie pandemii, które miało służyć, według Karnowskiego, ułatwieniu wycinki lasów.


Najbardziej chyba Lasy Państwowe boli ta kontrola społeczna, też ta kontrola międzynarodowa. My byśmy chcieli wyrazić swoje daleko idące zaniepokojenie, brakiem szacunku dla czegoś co jest dla nas święte - dla mieszkańców Trójmiasta, Rumii, Redy, Wejherowa - czyli dla lasu. Protestujemy, że ten certyfikat nie chcą Lasy Państwowe odnowić – mówił Jacek Karnowski, prezydent Sopotu.

Trójmiejskim Parkiem Krajobrazowym nie zarządzają samorządy, a Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych, w której dyrektorem jest Bartłomiej Obajtek. 

Nie my tym zarządzamy, dlatego dzisiaj wspólnie z prezydentem Gdyni i Sopotu, ale także z wami drodzy społecznicy. Apelujemy wspólnie, piszmy listy, mówmy o tym głośno. Być może to szaleństwo zostanie powstrzymane – mówi Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska. 

Wiceprezydent Gdyni mówi o konieczności działania już dziś. Stajemy przed wielkim wyzwaniem, może okazać się, że nie tylko naszym wyzwaniem będą zmiany klimatyczne i konieczność dostosowania naszych polityk właśnie do tych wyzwań, ale będzie zobowiązani do walki z bezmyślnością, z nieodpowiedzialnością. Dziś to jest nasz obowiązek, aby w trosce o każdego mieszkańca Trójmiasta, abyśmy apelowali, sprzeciwiali się. Mówimy o tych wszystkich osobach, które dziś są z nami, ale mówimy także o przyszłych pokoleniach, którym może przyjść żyć w zupełnie innych czasach. Jest to nasz obowiązek, aby się sprzeciwić i walczyć o to, żeby Trójmiejski Park Krajobrazowy pozostał taki jaki jest.” – mówił Bartosz Bartoszewicz, wiceprezydenta Gdyni ds. jakości życia.

Zapytaliśmy Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych w Gdańsku, o to, jaką politykę w lasach zamierza prowadzić po 12 listopada. To dzień w którym certyfikat FSC traci swoją ważność. 

Rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku Jerzy Krefft zapewnia, że nie ulegnie ona zmianie:

Informujemy, że polityka gospodarki leśnej prowadzona w trójmiejskich lasach w związku z nieprzedłużeniem certyfikatu FSC, nie ulegnie najmniejszej zmianie.

Wszystkie zadania oraz prace leśne realizowane obecnie przez gdańskich leśników prowadzone są zgodnie z Planem Urządzania Lasu sporządzonym na okres 10 lat i zatwierdzonym przez właściwego ministra, jeszcze za rządów koalicji PO-PSL. Posiadane przez RDLP w Gdańsku certyfikaty FSC oraz PEFC nie mają żadnego wpływu na rozmiar czy też zakres realizowanych prac. Łączenie certyfikatów z zakresem prac gospodarczych,  w tym z wielkością pozyskania drewna, jest w tej sytuacji bezprzedmiotowe a rozpowszechniania takiego poglądu jest wprowadzaniem opinii publicznej w błąd.

Równocześnie przypominamy, że bezpośrednią przyczyną nieprzedłużania certyfikatu FSC było odsunięcie przedstawicieli Lasów Państwowych oraz przemysłu i stowarzyszeń ekologicznych od możliwości współtworzenia nowego standardu certyfikacji a przesłana umowa, z przyczyn formalnych i prawnych, nie mogła zostać zaakceptowana.

Wycinka drzew od wielu lat budzi wiele kontrowersji zarówno wśród mieszkańców Trójmiasta, samorządowców i prezydentów Gdańska, Gdyni i Sopotu.

Autor: Stanisław Pawłowski