Komplet siedmiu Polaków zobaczymy w czwartek w trzecim konkursie Turnieju Czterech Skoczni w Innsbrucku. W kwalifikacjach najlepiej w polskiej ekipie spisał się Kamil Stoch, który zajął drugie miejsce, za Japończykiem Junshiro Kobayashim. Czwarty był Dawid Kubacki. Debiut w zawodach Pucharu Świata zanotuje siostrzeniec Adama Małysza Tomasz Pilch.

Kamil Stoch podczas treningu na skoczni Bergisel w Innsbrucku /Grzegorz Momot /PAP

Kobayashi wylądował w kwalifikacjach na 131. metrze, o sześć metrów krótszy skok oddał lider Pucharu Świata Niemiec Richard Freitag, który był trzeci.

Stoch uzyskał 127,5 m, Kubacki 129,5.

Stefan Hula wylądował na 129. metrze i miał ósmy rezultat. Maciej Kot był 20. po skoku na odległość 123 m, Jakub Wolny uzyskał 122 m i był 25.

Debiutujący w imprezie tej rangi Tomasz Pilch, siostrzeniec Adama Małysza, po skoku na odległość 119,5 m został sklasyfikowany na 38. pozycji, a "oczko" niżej znalazł się Piotr Żyła, który skoczył 118 m.

W środę na skoczni Bergisel panowały niesprzyjające warunki: najpierw obfite opady deszczu przerwały sesję treningową, później przeprowadzenie kwalifikacji utrudniał silny wiatr.

Z nimi powalczą nasi skoczkowie

W konkursach Turnieju Czterech Skoczni obowiązuje w pierwszej serii system pucharowy: zawodnicy startują w parach, a przegrany odpada - wyjątek stanowi pięciu tzw. "lucky loosers", czyli "szczęśliwych przegranych", z najwyższymi notami.

W czwartek Stoch zmierzy się z Austriakiem Markusem Schiffnerem, rywalem Kubackiego będzie Fin Jarkko Maeaettae, Huli - Austriak Florian Altenburger, Żyły - Niemiec Karl Geiger, Pilcha - Niemiec Stephan Leyhe, Kota - słynny japoński weteran Noriaki Kasai, a Wolnego - w ostatniej parze - Słoweniec Peter Prevc.

Kamil Stoch, który triumfował w dwóch niemieckich konkursach Turnieju Czterech Skoczni, przewodzi stawce, a nad drugim w klasyfikacji Freitagiem ma 11,8 pkt przewagi. Trzecie miejsce zajmuje Kubacki, który do Stocha traci 32,3 pkt.


(e)