Dziś na Grosse Olympiaschanze w niemieckim Garmisch-Partenkirchen odbędą się kwalifikacje do drugiego konkursu Turnieju Czterech Skoczni. Sobotni konkurs w Oberstdorfie wygrał Kamil Stoch, a Dawid Kubacki był trzeci.

Kamil Stoch /ANGELIKA WARMUTH /PAP/DPA

W poprzedniej edycji Turnieju Czterech Skoczni noworoczny konkurs w Ga-Pa był szczęśliwy dla Polaków. Zwyciężył Norweg Daniel-Andre Tande, a Stoch zajął drugie miejsce i został liderem klasyfikacji generalnej.

Dwukrotny mistrz olimpijski z Soczi wprawdzie prowadzenie w turnieju stracił trzy dni później w Innsbrucku, gdy Tande po raz drugi stanął na najwyższym stopniu podium, ale w finale w Bischofshofen Stoch wygrał i "rzutem na taśmę" zapewnił sobie końcowy sukces w klasyfikacji generalnej.

Konkurs w Ga-Pa ma - zdaniem byłego świetnego skoczka niemieckiego Martina Schmitta - bardzo ważne znaczenie dla losów całego turnieju.

Bardzo dużo decyduje się w Garmisch-Partenkirchen, czyli w konkursie noworocznym. Obiekt jest specyficzny i nie wszystkim leży. Tam trzeba bardzo dobrze układać się w trakcie lotu, żeby daleko wylądować. W Innsbrucku bardzo trudno jest później odskoczyć rywalom i różnice są zwykle niewielkie - powiedział Schmitt w wywiadzie dla PAP.

O prawo startu w pierwszej serii w Ga-Pa będzie walczyło sześciu Polaków. Wśród nich znajdzie się także Jakub Wolny, który w Oberstdorfie miał pecha, zajął w kwalifikacjach miejsce najgorsze z najgorszych - 51. Obok niego wystąpią Stoch, Kubacki, Stefan Hula, Piotr Żyła oraz Maciej Kot.

Początek kwalifikacji zaplanowano na godz. 14. Pogoda, podobnie jak w Oberstdorfie, nie zapowiada się korzystnie. W Sylwestra temperatura powietrza osiągnie nawet 6 st. C, a w Nowy Rok około 4. Zapowiadane są jednak wiatry, które mogą utrudnić sprawne przeprowadzenie zawodów.

(mn)