Trener niemieckich skoczków narciarskich Werner Schuster zastanawia się, czy zabrać Richarda Freitaga na zawody w lotach narciarskich w Bad Mitterndorf. Decyzja ma zapaść w ostatniej chwili. Freitag to obecnie wicelider Pucharu Świata. Do Kamila Stocha traci 12 punktów.

Richard Freitag /CHRISTIAN BRUNA /PAP/EPA

 Po świetnym początku sezonu Richard Freitag był jednym z faworytów 66. Turnieju Czterech Skoczni i w konkursach w Oberstdorfie i Garmisch-Partenkirchen jako jedyny dotrzymywał kroku Kamilowi Stochowi. W Innsbrucku jednak przeszarżował. Popełnił błąd i przewrócił się podczas lądowania. To oznaczało ogromne straty i utratę szans na zwycięstwo.

Obolały Freitag nie pojawił się na starcie w drugiej serii, zabrakło go także w Bischofshofen. Teraz trener Werner Schuster zastanawia się, czy zabrać go do Bad Mitterdorf.

Trener Niemców w rozmowie z portalem sport.de podkreśla, że skocznia Kulm to wyjątkowo wymagający obiekt. Obolały po upadku Freitag być może zmaga się także z lekkim urazem. Bez cienia wątpliwości trzeba też zakładać, że jest ogromnie rozczarowany upadkiem na Bergisel. Być może Schuster postanowi, że lepiej dać wiceliderowi Pucharu Świata więcej czasu na dojście do siebie. Szczególnie, że już za 11 dni w Oberstdorfie rozpoczną się mistrzostwa świata w lotach narciarskich. Freitag mógłby wtedy powalczyć o podium i być ważnym elementem drużyny.

Schuster być może dmucha na zimne także w kontekście zbliżających się igrzysk olimpijskich w Pjongczang. Zabraknie nie w pełni przygotowanego (fizycznie i mentalnie) Freitaga do Bad Mitterndorf na loty może pogorszyć sytuację, a przed wyjazdem do Korei może później zabraknąć czasu na poprawienie błędów.

Freitag wygrał w tym sezonie trzy konkursy w: Niżnym Tagile, Titisee-Neustadt i Engelbergu. Na podium stał łącznie siedmiokrotnie. W Pucharze Świata ubierał 711 punktów i traci 12 do Kamila Stocha, który po zawodach w Bischofshofen odebrał mu pozycję lidera.

(mn)