Wiatr wygrał z organizatorami konkursu Pucharu Świata w skokach narciarskich w Titisee-Neustadt. Impreza została odwołana z powodu zbyt silnego wiatru. Ostatnie zawody w tym sezonie odbędą się za tydzień na skoczni w Planicy.

Peter Prevc podczas sobotniego konkursu w Titisee-Neustadt /Patrick Seeger /PAP/EPA

Zaplanowana na godz. 13.45 pierwsza seria niedzielnego konkursu Pucharu Świata w skokach narciarskich w Titisee-Neustadt, została początkowo przesunięta na godzinę 14.15.

Gdy jednak okazało się, że wiatr nadal jest bardzo silny, a prognoza meteorologiczna jest nadal niekorzystna, jury zdecydowało o odwołaniu zawodów.

Wczoraj na obiekcie Hochfirstschanze w Titisee-Neustadt rozegrano indywidualne zawody. Konkurs przypominał jednak pojedynek Norwegów z rodziną Prevców. Zwyciężył Johann Andre Forfang, przed Peterem Prevcem, który zapewnił już sobie triumf w klasyfikacji generalnej PŚ, Kennethem Gangnesem i młodszym bratem Petera Prevca - Domenem, który od piątku jest rekordzistą skoczni (148 m). W czołowej "10" znalazło się łącznie pięciu Norwegów.

Najlepszy z Polaków był Kamil Stoch, który zajął 13. lokatę. Na półmetku rywalizacji wśród 10 najlepszych byli Stefan Hula i Dawid Kubacki, ale finałowe próby mieli mniej udane, a Kubackiemu przydarzył się nawet upadek.

(edbie)