Słoweniec Peter Prevc wygrał w kazachskich Ałmatach zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich i umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej. Bardzo słabo wypadli Polacy. Spośród sześciu naszych reprezentantów do serii finałowej zakwalifikował się tylko Dawid Kubacki, który ostatecznie zajął 30. miejsce.

Peter Prevc w Ałmatach /IGOR KOVALENKO /PAP/EPA

W pierwszej rundzie skoków Prevc lądował najdalej - na 141. metrze - i na półmetku rywalizacji z dużą przewagą punktową wyprzedzał triumfatora trzech poprzednich zawodów pucharowych - Austriaka Michaela Hayboecka, który uzyskał 138 m, i Norwega Daniela Andre Tande, który skoczył 136,5 m.

Dawid Kubacki uzyskał 127 m i po pierwszej serii był 23. Taką samą odległość miał Maciej Kot, ale został zdyskwalifikowany za nieregulaminowy kombinezon.

Pozostali biało-czerwoni zajęli odległe lokaty: 36. był Jakub Wolny (120 m), 38. - Andrzej Stękała (120 m), 42. - Jan Ziobro (119 m), a 48. - Piotr Żyła (115 m).

Prevc oddał najdłuższy skok również w drugiej serii - 137,5 m - i z przewagą blisko 20 pkt wyprzedził Hayboecka, który w finale uzyskał odległość 133 m. Na trzeciej pozycji uplasował się Niemiec Severin Freund, który w obu seriach lądował na 135. metrze. Daniel Andre Tande, który był trzeci po pierwszej rundzie skoków, w finale uzyskał tylko 129 m i spadł na 4. pozycję.

Dawid Kubacki w swoim drugim skoku uzyskał zaledwie 121 m i zakończył zawody na 30. miejscu.

Prevc odniósł w Ałmatach 12. zwycięstwo w sezonie i jest coraz bliższy zdobycia po raz pierwszy w karierze Kryształowej Kuli.

(edbie)