Po upadku na trasie półfinałowego biegu w sprincie techniką klasyczną i zajęciu ostatecznie siódmego miejsca Justyna Kowalczyk będzie dziś miała okazję do rewanżu. W fińskim Kuusamo, w drugich zawodach narciarskiego Pucharu Świata 2014/15, wystartuje w biegu na 10 km techniką klasyczną. A to jej koronna konkurencja.

Kowalczyk siódma w Kuusamo. "Miałam pecha"

"Te zawody były do wygrania, ale miałam pecha" - podsumowuje w rozmowie z RMF FM swój pierwszy występ w sezonie Justyna Kowalczyk. Po tym, jak potknęła się w półfinale sprintu techniką klasyczną, zajęła ostatecznie 7. miejsce. Wygrała Marit Bjoergen. czytaj więcej

W sobotę podopieczna trenera Aleksandra Wierietielnego miała pecha. W półfinałowym biegu prowadziła na ostatnim wzniesieniu, ale potknęła się i upadła. To zamknęło jej drogę do decydującego wyścigu, w którym najlepsza okazała się jej wielka rywalka, Norweżka Marit Bjoergen.

Przyczyny niepowodzenia nasza najlepsza biegaczka tłumaczyła w rozmowie ze specjalnym wysłannikiem RMF FM do Kuusamo Kacprem Merkiem. Pod stopą mamy strefę smaru, który w takich warunkach jak dziś jest bardzo trudno dobrać. Na kwalifikacje posmarowaliśmy tak, że narty w ogóle nie trzymały się śniegu, co przełożyło się na taki, a nie inny wynik (Kowalczyk zajęła w kwalifikacjach dopiero 26. miejsce - przyp. red.). Dlatego na zawody posmarowaliśmy tak, że trzymały bardzo mocno. Tak mocno, że zebrał się tam śnieg, którego nie potrafiłam się pozbyć, no i niestety upadłam. Mówiąc obrazowo: złapało tak, jakby z lodu zejść nagle na chropowaty teren. Momentalnie zatrzymuje cię z całym impetem - relacjonowała. Tu nie ma mowy o żadnym błędzie, po prostu miałam pecha - dodała.

Dzisiaj Polka będzie jednak miała świetną okazję, by powetować sobie to niepowodzenie. Bieg na dystansie 10 km "klasykiem" to jej koronna konkurencja. Podczas igrzysk olimpijskich w Soczi w triumfie w tej konkurencji nie przeszkodziła Justynie Kowalczyk nawet złamana kość stopy.

Początek rywalizacji o godzinie 10:15 - Justyna Kowalczyk wybiegnie na trasę o 10:48.


PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

Therese Johaug dla RMF FM: Odpadłam wcześnie, ale jestem zadowolona!

Marit Bjoergen: Karierę skończę chyba dopiero po czterdziestce