Kamil Stoch zajął dziewiąte, a Maciej Kot dziesiąte miejsce w konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich na mamucim obiekcie Kulm w austriackim Bad Mitterndorf. Zwyciężył Słoweniec Peter Prevc.

Kamil Stoch zajął szóste miejsce w konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich na mamucim obiekcie Kulm w Bad Mitterndorf w Austrii. Zwyciężył Japończyk Noriaki Kasai. Polak utrzymał prowadzenie w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. czytaj więcej

Drugi był Austriak Gregor Schlierenzauer, a trzecie Japończyk Noriaki Kasai. Małą "Kryształową Kulę" w lotach narciarskich w sezonie 2013/14 po dwóch konkursach wywalczył Prevc (w tym sezonie nie będzie już konkursów PŚ na mamucich skoczniach, natomiast w marcu zostaną rozegrane mistrzostwa świata w lotach Harrachovie).

Stoch utrzymał prowadzenie w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, na drugie miejsce awansował Schlierenzauer, który traci do mistrza świata z Val di Fiemme tylko 11 pkt.

Prevc okazał się najlepszym lotnikiem sezonu wśród skoczków narciarskich. W pierwszym sobotnim konkursie był drugi, w niedzielę wygrał.

Po pierwszej serii w niedzielę liderem był Szwajcar Simon Ammann, który po skoku na 195 m miał prawie 10 pkt przewagi nad Prevcem - 186 m. Trzeci był Schlierenzauer - 186 m, a zwycięzca sobotniego konkursu Kasai czwarty - 180 m.

Pięciu Polaków w serii finałowej

W polskiej ekipie najwyżej sklasyfikowany po pierwszej serii - na siódmej pozycji został Maciej Kot po skoku na odległość 181 m. Klemens Murańka był dwunasty - 177 m, a Kamil Stoch trzynasty - 171 m. Do serii finałowej awansowali także Jan Ziobro, który skoczył 172,5 m (23.), oraz Piotr Żyła - 171,5 m (28. miejsce). Odpadł tylko Dawid Kubacki - 169,5 m, co dało mu 33. lokatę.

W finale doskonałą formą błysnął Kasai. Ponad 41-letni Japończyk jako jedyny przekroczył zaczarowaną granicę 200 metrów, wylądował o jeden dalej. To jednak nie wystarczyło mu do zwycięstwa, dało tylko awans na podium w konkursie - z czwartego miejsca po pierwszej serii na trzecie.

Ammann największym przegranym

Prevc skakał najrówniej, w pierwszej serii uzyskał 186, w drugiej 198 metrów. Największym "przegranym" niedzielnego konkursu był Ammann - czterokrotny mistrz olimpijski miał wtedy dziewięć punktów przewagi nad Prevcem i wydawało się, że nikt mu nie odbierze zwycięstwa.

Ale w drugim skoku Szwajcar uzyskał tylko 190 m i spadł w klasyfikacji na czwartą pozycję. Ammann trafił na dość trudne warunki atmosferyczne, dostał także stosunkowo niskie noty sędziowskie za styl.

Do udanych występu na Kulm nie zaliczy także mistrz świata z 2012 roku Słoweniec Robert Kranjec. Jedenasty po 1. serii - 173,5 m, w drugiej doleciał także tylko do 176,5 m i ostatecznie został sklasyfikowany na 18. pozycji.

Stoch nadal liderem

Podopieczni trenera Łukasza Kruczka zaprezentowali się nieźle, pięciu wystąpiło w serii finałowej, ale na podium nikt nie doleciał. Dziewiąte miejsce Stocha i dziesiąte Kota pozwoliło temu pierwszemu na utrzymanie pozycji lidera Pucharu Świata. Ale rywale są tuż, tuż..

(mal)