Katalońska policja przeszukała nad ranem mieszkanie w miejscowości Ripoll, z której pochodziła część zamachowców z Barcelony i Cambrils. Zabezpieczono m.in. dwie torby i karton z nieustaloną zawartością - poinformowały hiszpańskie media.

Policjanci na ulicach Ripoll /ROBIN TOWNSEND /PAP/EPA

Naoczni świadkowie mówili o "dużej operacji policyjnej" w dzielnicy Sant Pere. Z ruchu wyłączono jedną z ulic w śródmieściu.

Kataloński dziennik "La Vanguardia" pisze, powołując się na kilka źródeł, że podczas policyjnej akcji słychać było "wielki hałas".

Hiszpańskie służby poszukują obecnie pochodzącego z Ripoll 23-letniego Marokańczyka Junesa Abujakuba, członka komórki terrorystycznej odpowiedzialnej za niedawne zamachy w Barcelonie i pobliskim Cambrils. Według śledczych to najprawdopodobniej on był kierował furgonetką, która staranowała tłum na barcelońskiej promenadzie. Zginęło 14 osób.

W niedzielę policja przeszukała mieszkanie imama Abdelakiego As-Satty'ego, który mógł być szefem komórki terrorystycznej i odpowiadał za radykalizację pozostałych jej członków. Do czerwca głosił kazania w meczecie w Ripoll. Niewykluczone, że zginął w środę podczas eksplozji w miejscowości Alcanar, gdzie terroryści przygotowywali się do zamachów.

W czwartkowym zamachu na Las Ramblas w Barcelonie oraz w piątkowym ataku w Cambrils, ok. 100 km na południowy zachód od Barcelony, zginęło 15 osób, a ponad 130 zostało rannych.

Łącznie w czwartek i piątek hiszpańska policja zabiła pięciu terrorystów i aresztowała czterech.

(mpw)