​W Barcelonie pamięć ofiar uczcili dziś piłkarze i kibice na Camp Nou. Na stadionie rozegrano mecz FC Barcelona - Real Betis. Spotkanie 2:0 wygrali piłkarze drużyny FC Barcelona.

Mecz Barcelony z Betisem Sewilla /ALEJANDRO GARCIA /PAP/EPA

Wszystko rozpoczęło się od poruszającego milczenia. Zawodnicy mieli na rękach czarne przepaski, a na koszulkach - zamiast nazwisk - napisy: "Barcelona" i "Wszyscy jesteśmy Barceloną" - informuje specjalny wysłannik RMF FM w Barcelonie Patryk Michalski.

Mecz był hołdem dla tych, którzy zginęli w zamachach, a także wiadomością dla terrorystów - Barcelona nie boi się, a jej mieszkańcy nie zmieniają planów i celebrują piłkarskie święto. 

Frekwencja na Camp Nou - największym stadionie w  Europie - jest dowodem na to, że mieszkańcy miasta nie dali się zastraszyć, choć w Barcelonie obowiązują nadzwyczajne środki bezpieczeństwa. 

(ph)