Będzie ekstradycja Salaha Abdeslama do Francji - podała belgijska publiczna telewizja, cytując prokuratorów. Mężczyzna podejrzany jest o koordynowanie zamachów w Paryżu, w których zginęło 130 osób. Według śledczych planował on przeprowadzenie podobnych aktów terroru w Brukseli. Salah Abdeslam został zatrzymany w Belgii dwa tygodnie temu.

Będzie ekstradycja Abdeslama do Francji /STEPHANIE LECOCQ /PAP/EPA

Adwokat Sven Mary powiedział kilka dni temu w belgijskich mediach, że Abdeslam zmienił zdanie i chce wyjechać do Francji jak najszybciej, by tam wytłumaczyć się ze swoich czynów. Według wielu ekspertów, chce w ten sposób dać do zrozumienia, że nie ma nic wspólnego z zamachami w Brukseli. Komentatorzy zauważają jednak, iż trudno w to uwierzyć, bo wiadomo, że bardzo dobrze znal trzech zamachowców samobójców, których tożsamość udało się ustalić.

Sven Mary poinformował, że jego klient zapewnia, iż nic nie wiedział o planach ataków terrorystycznych w Brukseli.

Śledczy przyznają, że ekstradycja może zająć 3 miesiące, ale cała procedura może potrwać krócej, jeśli Abdeslam nie będzie wyrażał sprzeciwu. 26-latek ma francuskie obywatelstwo, pochodzi jednak z Brukseli.

Mężczyzna przebywa w więzieniu dla szczególnie niebezpiecznych przestępców w Brugii.

Francuski prezydent Francois Hollande natychmiast po zatrzymaniu Abdeslama zapowiedział, że Francja będzie domagać się wydania Abdeslama, wobec którego wydano Europejski Nakaz Aresztowania. Zarówno władze, jak i rodziny ofiar chcą, by odpowiedział on za przygotowanie i przeprowadzenie zamachów, w których zginęło 130 osób, tam, gdzie miały one miejsce.

Salah Abdeslam został schwytany 18 marca podczas zakrojonej na szeroką skalę operacji belgijskich służb w dzielnicy Molenbeek w Brukseli.



(dp)